Herkules w Nowym Jorku
Sasquatch, the Legend of Bigfoot
Super Mario Bros.
Ukochane Złe Filmy
Lista klasyczna 22 tytuły
Niektóre filmy po prostu nie są dobre. Czasami decyduje o tym realizacja, czasami scenariusz, czasem katastrofalne aktorstwo. Czasami wszystko na raz. W tej liście są produkcje, z których czerpałem wielką radość i / lub najbardziej się na nich śmiałem.
Doskonałość. Nigdy nie było i nie będzie lepszego filmu. Do reżyserów-znajomych: Jeśli potrzebujecie "Herkulesa", oto jestem! Rola marzeń. Proszę o kontakt!
Pieciu białych typa gra w RPGa, udając że widzą czasem potwora, a jednocześnie odgrywają wspaniale role kowboja, idnianina, trapera, etc. Absolutne cudo. Czy ma jakieś walory jak chodzi o istoty nadnaturalne? Naturalnie NIE, ale to najsłodszy i najczystszy dokument o piwniczakach przed piwniczakami jaki kiedykolwiek powstał. Aż chyba napiszę pełną recenzję. Giga comfort movie.
Kocham tak złe filmy. Poza paroma momentami nudy to kopalnia złota jeśli chodzi o memy i "tak złe że aż dobre" momenty. Nie mogę się doczekać dwójki (cliffhang)
Spawn
1997
Nie aż tak fantastyczny, jak F4 z '94, ale Malibabol i inne efekty 3D są przewspaniałe. Lepszy, niż większość syfu które wypuszcza Disney w obecnych czasach.
"The Room" komiksowych ekranizacji. Wspaniałe cudo, będę do tego wracał. Kocham produkcje tego typu. A ten Dr. Doom jest autentycznie doskonały. Mole Man <3
Popłakałem się ze śmiechu dwa razy. Zeus mnie rozjebał. Leprekaun i bieganie Bulka też fantastyczne
Piękny i wzruszający. Mój ulubiony fragment to chinki w Beijing "łooołooołoo! łooo łołoooo łoojoooołoo joooo łołałałajajaja łoooooo łoooooooooo łołoło ło"
Revelation of method z Palantirem i Peterem Thielem? Co do filmu, śmiesznie ściąga technologię i lokację (Chicago) z Watch Dogs. Szef DHS wierną kopią szefa Bloom, a dzień ratują kolorowi hackerzy Disruptors - Dead Sec z Watch Dogs 2. Fabułka bardzo absurdalna, całość ogranicza się do stockowego footagu oraz losowych reakcji Ice Cube'a na nie. Mimo śmieszności tych scen, wynudziłem się strasznie. Momenty z masturbacją Amazona tak głupie i złe, że dla nich warto zobaczyć. Kino do pośmiania, ale jak kocham pięknie złe filmy, tak tu trochę szkoda czasu.
"The Room", w którym pies chce wyruchać kobietę. Nie żartuję. Ilość psychopatycznych scen, historia za brakiem muzyki w filmie, żarty z gwałtu, tuż po tym jak babka była prawie zgwałcona. Szokuje, tym bardziej, że za scenariusz i reżyserię odpowiada kobieta. Warto zobaczyć dla srogich jajec.
Haha, tragicznie zabawne. Jeśli ktoś nie zdzierży całości, polecam film z serii "Abridged" albo recenzję Douga Walkera.
Genialne ilości memów, które nieco zmienią Twoje życie. Anyway, how's your sex life?
Jest bardzo śmieszne :D Ogólnie, to film napisany przez bogobojnego świra, który DOSŁOWNIE porównuje granie w RPGi do satanizmu i heroiny; pali książki Tolkiena
Myślałem, że się pośmieję, bo kocham złe filmy. Ale ten, ten jest prostu śmiertelnie nudny z katastrofalnym montażem, beznadziejnym scenariuszem i... wszystkim
WHAT THE FUCK XD To film najbliższy "fever dream" jaki widziałem w życiu. Co tu się dzieje? Scena za sceną tylko coraz większe WTF. Muszę obejrzeć jakiś dokument o powstawaniu tego... czegoś.
Z jednej strony, kompletnie niekomprehentny zlepek scen kręconych telefonem, bez mikrofonu i ze słyszalnym reżyserem. Z drugiej, może nie "The Room", ale uczta.
Slasher z dziwaczną fabułą: granie w Dungeons and Dragons robi z ciebie seryjnego mordercę bo mylisz rzeczywistość z grą :) klasyk, ale tak zły że bawi chociaż
"The Room" świata fantastyki. Gra aktorska sprawia gwiazdom tego filmu ogromny ból, przez co ograniczają ją do minimum. Chaos fabularny, efekty wczesny YouTube.
Bardzo dobry pastisz filmów typu slasher. Normalnie nie przepadam, ale lektor cudowny: "Zabarykaduj drzwi! O nie, to drewno! Bobry jedzą drewno!"
Comfy, ale ojoj, ile tu filmowego zła się wydarzyło. Chińczycy, wietnamczycy, francuzi i amerykanie mówią po polsku, ale ruch ust się nie zgadza nawet w najmniejszym stopniu. Gra aktorska koszmarna poza panem Wilhelmi. Rola kobieca ogranicza się do darcia mordy w reakcji na węże, szkielety i lasery oraz ekspozycji seksownych ud. Efekty specjalne bardzo zabawne, wspaniały ten gigantyczny "wąż" kukła, który ginie w 5 sekund po wbiciu na ekran. Zakończenie kompletnie z dupy, niby "hehe" ale jednak niezbyt. Wątek z mafiozami i typem, który zamienił się w kosmitę również jedno wielkie WTF.
Ominęło mnie kompletnie w gimnazjum/liceum: czas na kolejny maraton. Cudne kiczuchowe romansidło fantasy. Pattison cholernie dobrze gra, kontrastem Stewart.
Z cyklu: "Tak głupi, że aż zabawny". Przerysowane postacie, marna gra aktorska i zrzynanie z Indiany Jones'a. 11-12 lat temu mi się podobało.
Gdyby Z.F. Skurcz nakręcił shorta o Punisherze i Wolverinie. Tylko bez humorku typowego dla Z.F. Skurcz. Wspaniałe efekty specjalne oraz stockowe dźwięki, które słyszeliśmy 10,000 razy w innych filmach i grach. Warto zobaczyć, żeby się pośmiać. YT: https://www.youtube.com/watch?v=VaX-JZcBwsw