Mam pytanie czy na końcu bohater grany Kifeer nie znalazł się po drugiej stronie lustra odniosłem takie wrażenie .Co to filmu to nie był jakiś straszny nawet myślałem ze początek sugerował na nudne kino ale jakoś sie rozkręciło się to zaczął nawet trzymać w napięciu . Odniosłem takie wrażnie jakby Kifer grał tak samo jak w 24godz ale 7/10.