Małpiszon

Monkeybone
2001
4,9 2,7 tys. ocen
4,9 10 1 2723
2,5 2 krytyków
Małpiszon
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

ocenił(a) film na 8

Komedia tworcy "Tim Burton's Nightmare Before Christmas" - Henry Selicka.
Mozna powiedziec, ze miejscami bardzo w stylu Burtona.
Szkoda ze niedopracowana i PG, bo az prosi sie o ostrzejsza jazde ;)
Cholerni producenci wycieli wiele mocniejszych i mroczniejszych scen, by tylko film mogly obejrzec dzieciaki. A to...

dla scen w zaświatach i sekwencji koszmarów w klimatach Tima Burtona warto ten film obejrzeć. Scena snu psa [59min20sek] - mistrzostwo świata !!!

Ogolnie duzo fantasy...jesli komus podobal sieThe Never Ending Story, to ten film rowniez przypadnie do gustu,sporo stworow itp.. watek milosny, sporo akcji, dobre zdjecia.. POLECAM w 100% !!

Trzeba obejrzeć z nastawieniem na wyłapywanie szczegółów a nie całościowo.
Fajna technika realizacji, scenografia i kostiumy, reszta bardzo na bardzo nierównym poziomie.

ocenił(a) film na 5

Kolejny film z gatunku nijakich. Lepiej nie oglądać i nie tracić czasu. Za zaoszczędzone pieniądze na bilet pojechać do zoo lub obejrzeć inny film. Nic więcej nie napiszę bo nie wartyt jest tego.

ocenił(a) film na 1

Wiele filmów w zyciu widzialam, każdy oceniałam dość łagodnie, ale w tym przypadku się nie da.
Najgorszy film, jaki w życiu widziałam. Większej szmiry chyba się nie da zrobić.

użytkownik usunięty

Słaby film, ogólnie nie podobał mi się, głupkowaty i drętwy.
Nie polecam.

ocenił(a) film na 3

Z całego filmu niestety tylkop pomysł jest niezły, reszta mdła, oparta na niskolotnym humorze. I nie wiem co robi tu niezła obsada B.Fonda itp.

ocenił(a) film na 1

film po ktorym mozesz zaczac odwiedzac psychoanalityka i jak to bylo w poranku kojota obys nie musial/a wypijac z nim butelke kosztownego trunku!!!!!!!!!!!!
wystrzegaj sie w wypozyczalni!!!!!!!!

Orgia wyobraźni... a może tylko kiczu. W połowie byłem już doszczętnie znużony. Największa wada, że wygłupy Frazera nie robią na mnie wrażenia, a niektóre sceny sa bardziej obleśne niż zabawne. Szczytem obciachu jest zabawkowy, pierdzący małpiszon.

użytkownik usunięty

Ktoś zna stary podobny do tego film - pisarz obrywa piorunem na balkonie i trafia do świata z książki, ale wszystko jest pomieszane. Jego bohaterka zostaje prostytutką, a czarny charakter zostaje zabity przez autora i odżywa, by potem próbować go spalić na stosie.

Hmmm... patrzę na opis, na plakat i dochodzę do wniosku że ten film nie jest dobry. Piszcie własne opinie .

Trafiłem na film przypadkiem, więc byłem bez bagażu ocenotwórczego. Nawet wahałem się nad ósemką, gdzieś w połowie filmu.
Wady, jak na amerykańskie kino familijne nie są szczególnie rażące (a zdarzało mi się oglądać duuużo gorsze gnioty) - tak więc humoru gazowo-waginalnego i tak było względnie mało. Film był...

Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem
Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem