Pastiszowy sposób wykreowania głównego bohatera w połączeniu z fajną muzyką i prościutkim schematem fabularnym dały efekt zadowalający ale przeciętny mimo wszystko. Niektóre sceny walk mocno przekombinowane (niepotrzebnie, bo od strony technicznej niemal znakomite), wątek miłosny nagle jakby wyrwany z całego filmu....