Proszę was o pomoc...piszę pracę na olimpiadę na temat adaptacji filmowych książek napisanych po 1945 roku.Chciałam w to włączyć książkę którą bardzo lubię mianowicie MAnitou. Proszę o pomoc gdzie mogę dostać ten film ponieważ mam 2 dni a nie mogę go znaleźć!Pozdrawiam.
O ile książka jest jeszcze w stanie się obronić to ten film niestety nie.Fabuła w porównaniu z oryginałem oczywiście jest trochę pozmieniana, że o żałosnym zakończeniu nie wspomnę.Dobra rada dla wielbicieli książki Mastertona - nie oglądajcie tego filmu.
i jedyna ekranizacja książek Mastertona. Jedyny minus to końcówka z tymi efektami specjalnymi, co nieco przyblakłymi.
Zwłaszcza tragiczne efekty specjalne, aktorstwo na niskim poziomie. Tylko dla milosnikow horrorow, chociaz pewnie nie dla wszystkich. Na pewno dla tych, ktorzy lubuja sie w starych horrorach, cenia klimat tamtych lat. No i nie przeszkadzaja im slabe efekty specjalne.
Nie wiem jaka ocene wystawic. Bedzie to miedzy 6 a...
Film nie dorównuje książkowemu oryginałowi,ale do pewnego momentu jest to w miarę wierna ekranizacja.Klimat jako taki jest,akcja nie nuży,niestety końcowe sceny w szpitalu to najsłabszy element filmu.Sporo tu zmieniono,najbardziej brakuje mi sceny masakry policjantów,samo unicestwienie demona zrealizowane jest bez...
Sęk w tym, że wszyscy przyzwyczajli się do nie wiem jakich efektów specjalnych i uważają, że film bez nich jest do kitu. I ja się z tym nie zgadzam. Po pierwsze jest to stary film więc nie ma co liczyć na efekty ala teledyski tool'a . Po drugie chyba nie ma w książce chyba takich motywów , w których byłyby one tak...
na wstępie mówię, że książkę przeczytałem. "Manitou" Grahama Mastertona ma u mnie wielki sentyment, ponieważ jest to pierwsza książka grozy jaką przeczytałem. i wczoraj kupiłem w empiku dvd z filmem na podstawie tejże powieści i... nie jestem ani rozradowany, ani totalnie zawiedziony. cieszę się, że film utrzymał...
Efekty specjalne i scenografia w odmienionym szpitalu wyglądają fatalnie. Dobrze, że chociaż Misquamacus był w miarę dobrze ucharakteryzowany. Niezła była scena wywoływania ducha. Generalnie film nie jest zły, ale trochę przynudza. Choć tak już się robiło filmy w latach 70-tych... Z książką nawet nie ma go co...