Stefan to pogrążony w głębokiej samotności balsamista. Na co dzień pracuje ze zwłokami i to do nich jest mu bliżej niż do żywych. Jedyne co mu umila czas to muzyka. Wydawać by się mogło, że nie ma dla niego wyjścia z tego beznadziejnego stanu do momentu, aż pewnego wieczora, omyłkowo ożywia on zwłoki za pomocą tajemniczej, winylowej płyty.