Tak se myślałam zanim zobaczyłam - film o Maryi a producent "Netflix"... no to gdzieś będzie haczyk.
No i pierwszy z brzegu - Archanioł Gabriel - oczywiście CZARNY XD w dodatku z jakimiś tatuażami na łapach.
Skoro sam Netflix paruje film z Pismem Świętym to nie może być innej reakcji niż zażenowanie. Najbardziej rzucające się nieścisłości wg mnie:
- brak magnificat
- brak pozdrowienia u Elżbiety
- brak spotkania Anioła i Józefa podczas snu Józefa przed przyjęciem Maryi
- brak powiadomienia Józefa o nadchodzącym...
Beznadzieja... film nie ma nic wspólnego z Maryją z Nowego Testamentu. Jest nudny, bez żadnej głębi. Współczesny taniec Maryi z Józefem? Kwiatki na pustyni? Betejem jak metropolia? I...chyba każda rodzina w tym mieście miała niemowlę- tyle ich było... ciężko się to ogląda
.... To do reżysera tego filmu.
Miał taką okazje zrobić coś pięknego, coś wspaniałego, coś co pobudzi serca ludzkie do życia.
A wyszło słabiutkie kino historyczne, które z historią nie ma nic wspólnego.
Tam nic się nie zgadza z Nowym Testamentem.
Czy reżyser i cała ekipa to byli ludzie niewierzący, którzy nie tylko...
Nie wiem dlaczego, ale oczekiwałem trochę innego filmu. Być może "Pasja" mnie tak nastawiła. W Biblii nie ma za wiele informacji o Maryi, więc siłą rzeczy, nie można zbudować filmu, książki, ect. na tych szczątkowych informacjach. Jednak zauważyłem, że reżyser/scenarzysta nie korzystali ani z prywatnych objawień...
Inny, netflixowy, pozmieniany, ale ciekawy i przedstawia historię w domyślny, niezły sposób. Anthony jednym spojrzeniem morduje w tej roli. Postać Archanioła bardziej przerażająca niż piękna.
Pierwsze wzmianki o filmie były w 2009 roku (bo pisałem o nim na moim blogu). Film miał mieć premierę w 2010 roku. Minęły 2 lata i nic nie słychać. Teraz data obok tytułu to 2012. Być może w 2012 kiedy tu znowu zajrzę okaże się że będzie to 2014 ???
rolę Jezusa zagrał znakomicie. Mam nadzieję, że w roli Józefa poradzi sobie nie gorzej. Z niecierpliwością czekam na projekcję filmu.
Bo kłamie niemal w każdym aspekcie.
Ja rozumie że reżyser może mieć jakąś wizje artystyczną aby to zrobić po swojemu ale tutaj reżyser nie trzyma się faktów.
Opowiada swoją historie, która z Nowym Testamentem ma niewiele wspólnego.
Szkoda zmarnowanej okazji by nowe pokolenia poznały tę piękną historie.
A tak muszą...
Szkoda że nie można dać 0/10. Nieporozumienie to mało. Po co produkować takie coś ? Kto jest odbiorcą takich bredni ? Kto to kupi ? Kto będzie chciał to obejrzeć ? Brzydka nieprawdziwa szmira, imitująca prawdę. Podszywająca się pod nią. Tam nie ma jednej dobrej sceny. Ale się wkurzyłem. Czekałem na ten film od 2009...
Jakże trudno jest dzisiejszym filmowcom odwzorować tamte czasy i ducha tamtych czasów. Mam wrażenie, że za kilka, kilkanaście lat św. Józef będzie Maryję wiózł na rowerze do Egiptu (koń? w biednej rodzinie w tamtych czasach). Ostatnie filmy o tej tematyce są strasznie unowocześniane. Jeszcze trochę i Ta, która została...
więcej