tyle recenzji jak fajny jest ten film, postanowiłam go obejrzeć...myślałam, że będzie na prawdę magiczny itp. od początku był nudny, nie było w nim 'tego czegoś', tego wybuchu obojętne w jakim stylu, nie był najgorszy ale dobry też nie był. ale to moje zdanie :)
mam to samo. niby w tym filmie jest wszystko, co powinno wzruszyc/stworzyc magiczny klimat. jest Depp i Winslet, grajacy na swoim rownym poziomie, jest w miare klimatyczna muzyka, takze brak happy endu (dla mnie to duzy plus:D) i wreszcie najwazniejsze - przeslanie. gdyby oceniac film za przeslanie byloby 10, ale nie bedzie, bo film przez znakomita czesc po prostu nuży i nie zrekompensuje tego w miare dobra koncowka i zakonczenie. dla mnie nadal w kwestii filmow o wyobrazni Amelia jest lepsza. dla Marzyciela 6/10
dawno mnie tak film nie wzruszył a jestem facetem.... film ani na chwile nie byl nudny...
Oh well... wszystko zalezy od tego co człowiek przeżył i w jakim był nastroju... tak mi sie wydaje... uznaje siebie za wrazliwego, a nazwanie mnie ciotą, czyli babą nie uznaje za obraźliwe, bo dość dobrze mnie opisuje.
bardzo wzruszający film...taki piękny...świetna muzyka i ten nastrój...aż chce się zmienić swoje życie
oj nie chodzi mi o to że był najgorszy, może być, jest pare scen ciekawych,ale DLA MNIE nie było tam tej ciekawości gdy oglądałam ten film. Nie mam pojęcia czym można się tam wzruszyć, nawet nie było tam takiej sceny smutku... ale to moja ocena, mi się może nie podobać a ktoś może uważać ten film za arcydzieło- z gustami się nie dyskutuje ^^
Chcesz sie dowiedziec w ktorych momentach filmu mozna uronic łzę? Prosze bardzo. 96 minuta filmu. Kobieta wyciagnieta z loza smierci wraz z chlopcem podobnym do ciebie i jego wredna babcia ogladaja piotrusia pana. Ludzie zmeczeni zyciem, myslacy tylko o sprawach przyziemnych i z pozoru obdarzeni kompletnym brakiem wyobrazni ogladaja piekna sztuke a widz oglada jak stara pomarszczona twarz zgorzknialej staruchy nabiera barw pod wplywem wzruszenia ze szczescia i zaczyna klaskac jako pierwsza. W tym momencie kurtyna sie podnosi i Pisarz daje swojej wybrance najpiekniejszy prezent jaki moze. Zabiera ja do nibylandii, otwiera sie przed nia a ona moze umrzec szczesliwie ;) Jak dla mnie to jest happy end chociaz pogrzeb na koncu filmu wskazuje cos innego.
Dam ci rade, mozesz z niejs kozystac lub nie. Przejdz sie kiedys do "domu muzyki" w kazdym wiekszym miescie jest na koncert orkiestry i wybierz sobie miejsca na srodku sali, jezeli zakreci ci sie lezka w oku to jeszcze masz szanse :)
Dla mnie film był dobry. Oglądałam 2 razy i wystawiam 8/10. Nie oglądało się go z szczególnie zapartym tchem i walącym z podniecenia sercem, ale nudny nie był. Dla niektórych wzruszający dla innych mniej. Bo różni są ludzie. Ja osobiście mimo wszystko parę łez uroniłam na właśnie opisanym przez Nashaela wyżej zakończeniu:) Nawet teraz na "sucho" czytając jego wypowiedź można się wzruszyć przy odrobinie wyobraźni i wrażliwości.
No dla mnie chyba też niespecjalnie takie filmy przemawiają... Dorwałem się do tej pozycji ze względu na Deep'a i posugerowałem się faktem że widnieje on w top100... Sam film średnio mnie wciągnął. Tzn fajna historyjka, ale ja już na początku filmu wiedziałem jak to się kończyć będzie... ode mnie 5/10.
Narcoser, ja tam żadnego Deep'a nie widziałam...
Według mnie film-arcydzieło, gdyż wywołał u mnie masę emocji. Jest to wzruszająca historia małego chłopczyka uwięzionego w ciele dorosłego faceta;)Johnny kolejny raz pokazał, że jest aktorem bardzo wszechstronnym. Strasznie podobało mi się również jak grał Freddie Highmore, ma chłopak talent;]
Marzyciel to zdecydowanie film dla marzycieli i romantyków, dla mnie ekstra, 10/10.
Film magiczny, to dobre określenie. Fantastyczna muzyka, brak happy endu, bardzo dobrze grająca Winslet i na deser cudowny Johnny Depp.
Jest to film który w dużym stopniu zależy od podejścia widza... dla widza masowego jest to "jakas' historyjka z "fajną" fabułą jednak nudna i bez akcji. Dla konesera i wrażliwego jest to film genialny lub przynajmniej bardzo dobry. Porusza wiele emocji, wiele rodzajów charakterów jak i tą zapomnianą częsc życia: dzieciństwo.
Radze podejsc do tego filmu rozsądnie. Nie rozpraszac ale wczuc sie w niego a wtedy zrozumienie co miałem na myśli.
Pozdrawiam
Moim zdaniem - magiczny film. Urzekający i nie tyle wzruszający co po prostu piękny. Nie tylko Piotruś Pan postanowił nigdy nie dorosnąć.. :)