Film Matrix Reaktywacja był długo oczekiwany przez setki i tysiące fanów, którzy widzieli pierwszą część i nie mogli doczekać się kolejnej części. Gdy nadszedł czas premiery drugiej części o Matrixie zrobiło się znów głośno (podczas czteroletniej przerwy film stracił na swojej mocy) na całym świecie: reklamy napojów energetycznych, telefonów komórkowych, okólarów itp. Wszystko to sprawiło, że Matrix Reaktywacja miał być jednym z najlepszych filmów roku.
Jednak gdy widz usiadł w sali kinowej i zaczął oglądać film, to po połowie jego projekcji mógł śmiało stwierdzić, iż film pozbawiony jest głębszej treści. Bracia Wachowscy w drugiej części swej trylogii położyli nacisk nie na fabulę ale na efekty specjalne i sztuki walki. Co parę minut bohaterownie walczyli z agentami lub z innymi "złymi".
Ta sama sytuacja odnosi się do ciągłego używania focusa. W pierwszej częsci momenty spowolnienia czasu pokazywały się rzadko, dlatego widz chciał tego więcej. W drugiej częsci widz ma go w nadmiarze i staje się to czym zwyczajnym, wręcz nudnym.
Godnym podziwu jest natomiast scena na autostradzie oraz gdy Neo w oszałamiającej prędkości leci jak Superman by uratować Trinity.
Te sceny podobały mi się najbardziej.
Jak wy postrzegacie Matrixa Reaktywaje? Ocencie sami