"Michael" zaczyna się jak historia chłopaka, który za wcześnie odkrył, że jego talent może być jednocześnie przepustką do wielkości i więzieniem. Z czasem jednak coraz mniej interesuje nas to, co dzieje się w głowie Michaela Jacksona, a coraz bardziej to, co dzieje się na scenie. Kolejne przeboje, występy, choreografie i obrazy, które znamy z popkultury, układają się w efektowną podróż przez narodziny jednej z największych gwiazd XX wieku. Film ma rytm, energię i momenty, w których trudno oderwać wzrok od ekranu. Problem w tym, że kiedy muzyka cichnie, zaczyna być widać, jak wiele historii zostało tu tylko muśniętych.
więcej