Rewelacji nie ma ale bardzo pozytywnie wyróżnia się na tle głupawych i żenujących "komedyjek" miłosnych made in TVN.Po prostu film do pooglądania.
Widzisz, a ja głupi myślałem, ze każdą produkcję ocenia się osobno, a nie przez pryzmat komercyjnego gówna jakie się wypuszcza ostatnimi czasy i porównywaniu jabłka do gruszki czy tez odwrotnie. Dzięki rewolucyjnej metodzie, którą podałeś/aś mogę wreszcie uznać 'Ranczo Wilkowyje' za światowe arcydzieło, bo.. przecież jest lepsze niż 'Ciacho'.