Ogolnie film dobry najwięcej najśmieszniejszych scen było w ostatniej walce. Jak spadli we 2 to były materace na które jeden spadł zmiana ujęcia materace zniknęły kolejne ujecie jak jet li spadł znowu było widać na dole materace a po chwili ujecie i znów zniknęły... Jet Li przebił sobie szkłem cały biceps na wylot,...
Jestem po seansie i powiem, że film spoko od razu poczułem sie jak za dzieciaka, gdy oglądałem wszelkiej maści filmy Kung-Fu i wszystko byłoby super, ale ten film ma taka masę błędów np. w finałowej walce widać materace co drugie ujęcie... Zwłaszcza jak wiszą na znaku : -) takich "wpadek" jest dużo więcej.. ale to...
Mając w pamięci genialne "Dawno Temu w Chinach" duetu Li + Hark do seansu podchodziłem z dużym entuzjazmem. Chcąc jednak uniknąć spoilerów nie przeczytałem opisu i zasugerowałem się głównym zdjęciem na FW oraz alternatywnym tytułem "Wong Fei Hung" nastawiłem się na coś pomiędzy wspomnianym "Once Upon..." a "Last Hero...
więcejDałam mocną siódemkę. Dla mnie plusem jest to, że przemoc jest wreszcie przemocą - bohaterowie przestają wychodzić bez szwanku z porządnych bijatyk. Wypadnięcie przez okno rani ostrymi odłamkami, skakanie po szkle kończy się bolesną raną w nodze, a dotkliwe pobicie przez trzech mięśniaków uświadamia, że sprawa jest...
Nie wiem czy ten film próbował być komedią bo jak tak to nie wyszło . Mnie ten humor nie bawił , a nawet denerwował to tego jeszcze bodal boże latynoscy gansterzy to tego podobno jeszcze najgrożniejsi Ja liczylem na solidne mordobicie a dostałem tanią komedie. Oczywiście walki są nawet widowiskowe ale...