"The Master" rozumieć da się na wiele sposobów. Nawet zbyt wiele, przez co film traci ostrość i zamiast budować napięcie, stopniowo je wytraca."
Z tą recenzją trudno się nie zgodzić. Uwielbiam filmy o ludziach z problemami, liczyłam na to że problem będzie zgłębiony, wyjawiony i ... (uleczony lub nie). Zawiodłam się. Freddie to człowiek z wieloma problemami, który powrócił z wojny. Na swojej drodze spotyka Lancastera swojego "Mistrza" zdawało by się uzdrowiciela, jednak już w połowie filmu zaczęłam się zastanawiać który z nich bardziej potrzebuje pomocy psychologicznej. Najpierw pomyślałam że trzeba było przeczytać "Wstęp do psychoanalizy" żeby wiedzieć o co tu chodzi, a może film film jest oparty na historii którą należałoby poznać żeby wiedzieć co twórcy mieli na myśli?
Dlatego mam mieszane uczucia i trudno mi ten film ocenić.
W pełni się zgadzam.... także mam mieszane uczucia, aktorstwo bardzo dobre, technicznie film piękny ale.... coś nie poszło :/
Film w tle (drugi plan) przedstawia powstanie Scientologii, pierwszym jest oczywisice bohater Freddie i relacje 2 glownych bohaterow.