I to bez przesady - dawno się tak w kinie nie wynudziłam. Na "Jak wytresować smoka", "Zaplątanych", czy innych tego typu produkcjach bawiłam się świetnie, a tu... Animacja może jeszcze nie najgorsza, ale dialogi wymuszone i nienaturalne (w dodatku żarty w stylu "Przybij płetwę!", "Płetwy lizać!", "Spływaj!" po chwili przestawały śmieszyć). Cała fabuła tez chaotyczna, bohaterowie denerwujący, przewidywalność pod każdym względem... Nie polecam.