Przyznam szczerze, że spodziewałem się czegoś lepszego. To było jak skrzyżowanie hollywoodzkich filmów a la Ben Hur z kiepskimi, b-klasowymi biografiami Jezusa. Beznadziejna gra aktorów, pompatyczna muzyka, CGI jakby stażyści robili. Jedynie scenografia dawała radę, chociaż poziom sterylności wylewający się z ekranu...
więcej