The Sea of Trees

1 godz. 50 min.
6,3 2 146
ocen
6,3 10 2146
6 298
chce zobaczyć
{"rate":3.0,"count":2}
{"type":"film","id":715551,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Sea+of+Trees-2015-715551/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Morze drzew
  • Pauleta ocenił(a) ten film na: 7

    Wbrew miażdżącym ocenom krytyków, film mnie się podobał. Być może to przez naprawdę niskie oczekiwania, ale czas spędzony przed ekranem minął przyjemnie.

    Kojąca to historia, oferująca pewnego rodzaju katharsis. O pogodzeniu się ze śmiercią najbliższej osoby, zażegnaniu poczucia winy przede wszystkim jednak w metaforycznym, a nawet metafizycznym kontekście. Powolne to kino, nie dla każdego, z filmów Van Santa najbliżej mu do "Gerry'ego". Osobiście też odnalazłem tu zalążek Terrence'a Malicka.

    Od strony technicznej również nie mam wiele do zarzucenia. Wydarzenia w lesie bardzo ładnie sfotografowane, z wpadającą w ucho muzyką. Z obsady najlepiej wypadł Matthew McConaughey, który ma kilka świetnych scen.

    Jedyne do czego bym się mógł przyczepić, to dość miałkiej historii, jeśli rozłożylibyśmy ją na czynniki pierwsze. Zwłaszcza finał opowieści trąci najtańszym banałem. W ogólnej perspektywie jednak współgra nieźle z tonacją całego filmu.

  • Pauleta Proszę Cię- czas Ci minął przyjemnie??? Film cholernie ciężki i strasznie się dłuży. Może nie jest gniotem ale też nie jest dobry.

  • MrXander ocenił(a) ten film na: 6

    Marek84 Ten film nawet nie jest ciezki, on jest zwyczajnie slabo zrobiony. Bohaterowie jak i cala historia zostali ledwo liznieci, nie mozna sie z nimi zzyc, bo sa tak szablonowi, ze nie wywoluja zadnych emocji.
    Cala sekwencja w lesie, ktora stanowi polowe filmu ma tylko jeden dobry moment, kiedy Matt odpalil swoj monolog/dialog z zona, ale to tez nie jest jakis wybitny poziom, i to tez juz gdzies bylo.
    Po seansie nasunela mi sie mysl, ze rezyser zabladzil podobnie jak bohaterowie jego filmu.
    Warstwa filozoficzna biedna, technicznie film nie powala, jakby porownac muzyke ze Zrodlem, to wypada gorzej niz slabo. Zwykly sredniak z dobra obsada.

  • Marek84 Szanuj Paulete

  • Krzypur ocenił(a) ten film na: 4

    Pauleta Niskie oczekiwania to jest bardzo dobre podejście, niefrustrujące. Zachodzi jednak pytanie, czy nisko ustawiona poprzeczka jest powodem do chwalenia się?

  • Lucy3ify ocenił(a) ten film na: 7

    Pauleta czytając wypowiedzi na filmwebie i reakcję krytyków odnoszę wrażenie,że tylko mi się podobał film. Podobała mi się historia-ta symbolika,gdzie ktoś wspominał ile mu sie przytrafiało rzeczy na tej drodze i wyjście z lasu nie było takie trudne- wiadomo,że nie,ale ta symbolika do mnie dotarła. Ktoś mówił na forum gdzies,że postacie są żle zarysowane,powierzchniowe, nie można się zrzyć, mnie Matthew przekonał,mimo,że nie jestem jego fanką. Scenariusz nie jest najgorszy,chociaż jest pare zastrzezeń:a) akurat ta zona mogła juz umrzec na tego guza, bo fakt,że ktoś wjechał w karetkę jest akurat bardzo nieprzekonywujący i malo prawdopodobny b)domysliłam sie juz przy tej gadce nad zdjeciami w szpitalu jak mowila o wodzie i kwiatkach,ze ta postaci takumiego(?) nie istnieje na prawdę c) nie zostało wyjasnione skąd wiedział jak były po japonsku schody skoro takumi nie zaspiewał mu piosenki (skad ją znał? skąd znał znaczenie słow?) a to w koncu kluczowy punkt dla akcji, bo nie inaczej nie znaleźliby go pracownicy (może bzdura, bo to wzruszajacy dosc moment i chyba taki miał byc,ale nie logicznie sie nie zgadza). To moje zastrzeżenia.
    Wiadomo,że film nie jest takiej rangi jak "Buntownik z wyboru" czy "Obywatle Milk",ale nikt nie mówi,ze to miało byc wielkie kino. I nie jest. Aczkolwiek tak ogromny hejt,aby wygwizdać w Cannes? Stanowczo nie zasłuzony. To po prostu spkojny film, ze spokojnie toczącą się akcją, o dosc przyziemnej tematyce-pogodzenia sie z utratą zony, zdania sobie sprawy,że tak na prawde sie jej nie znało. Miłe kino, muzyka dobra. Jest klimat i zostaje po tym filmie chwila zadumania. Moim zdaniem.
    Bardzo chciałabym zrozumieć ten cały hejt,ale zwyczajnie nie potrafię. Jest o wiele więcej gorszych filmów, o ktorych nikt tak zlych recenzji nie napisal. Bo znany rezyser?Bo znani aktorzy? Musi byc przebój? Musi byc film wybitny? Tym tazem zdecydowali się na cos innego i tyle.
    Wszystko opisane wyżej. Podpisuję się.