Fatalny, totalne nieporozumienie. nie wiem jak fanom dwójki może podobać się ostatnia
część trylogii. Głupia bajeczka, gdzie tylko pozornie wszystko trzyma się kupy. Totalna
porażka. Nolan, którego cenię bardzo tym razem przegiął w złą stronę. Jestem wielce
zawiedziony. Miały być fajerwerki a była zbitka starych...
http://www.filmweb.pl/news/Marion+Cotillard+zaprzecza%3A+Nie+gram+Talii+al+Ghul- 85061
a tutaj jeszcze fotka potwierdzająca to
http://desmond.imageshack.us/Himg99/scaled.php?server=99&filename=38741.jpg&res= landing
Nie wiem jak Wam, ale mnie Bane bardzo mile zaskoczył. Zarówno jako postać - sama w
sobie, na poziomie scenariusza jak i pod względem wykonania - świetna gra Toma
Hardy`ego. Przyznam, że nie spodziewałem się tego, że po "arcygenialnym" Jokerze uda się
twórcom filmu stworzyć równie świetny czarny charakter.
Jak...
...Żenująco słaba historia, którą w każdym momencie próbowano podeprzeć nachalną
ideologią - każdy z bohaterów ma swoją prawdę, swoje motywy do tego, żeby działać po
dobrej lub złej stronie, ale jet to fatalnie napisane, jest to bełkot, który przekracza granicę za
którą jest już tylko i wyłącznie groteska...,a...
Wątek z wybuchającą bombą na niebie. A na premierze na czerwony dywanie co odbyła się 16 lipca lekko się zdziwiłem jak zobaczyłem Ron'a Howard'a reżysera Aniołów i Demonów.
Myślę że bezie z nim tak jak z Avengers że wejdzie wysoko a później zacznie spadać.
Ale oczywiście mogę się mylić dlatego że Mroczny Rycerz jest lepszy od Avengers
Może będzie nawet Top10 :D
................................................................................ ....................................
Zdjecia, montaż i muza wymiatają. Historia też jest w porządku - ani to kalka z komiksów
ani też customowy potworek - ale jeśli chodzi o strukture scenariusza i tempo
poszczególnych segmentów to coś Nolanowi nie wyszło.
Jestem jeszcze w stanie zrozumieć dwa wątki podźwigania się (tytułowego risingu)
Wayne'a...
Masywny spoiler alert :)
Skoro autopilot był naprawiony miesiące przed wybuchem, czemu batman, po tej całej
nauczce w więzieniu o woli przetrwania nagle zdecydował się umrzeć....
Jak wiemy grono wrogów Batmana jest niezmiernie szerokie i w 3 filmach wszystkich się ukazać nie dało. Jeśli żałujecie, że któregoś wroga w interpretacji Nolana już nie zobaczycie to którego najbardziej?
Ja najchętniej zobaczyłbym nolanowską wersję Riddlera. Pasuje wręcz idealnie, choć charakterologicznie jest...
Po ciekawym ale nie wyrastającym ponad przeciętność BB, po słabym i głupim TDK, którego jedyną siłą był Joker, TDKR jest naprawdę świetny!
Trudno mi sobie wyobrazić lepszy film o Batmanie.
Nolan zafundował widzom prawdziwą rozrywkę, pod jednym warunkiem - trzeba przyjąć jego konwencję filmu, dać się porwać akcji....
Niby to trylogia (najlepsza w historii), ale ten motyw z Robinem coś sugeruje chyba? Jak myślicie, będzie coś więcej?
Cztery lata czekania na koniec trylogii o Mrocznym Rycerzu. Cztery długie lata. Ale przy
takim efekcie końcowym mógłbym czekać nawet i dekadę. Nolan skończył trylogię
Batmana w iście koncertowym stylu. Uwaga w tekście poniżej mogą pojawić się
spojlery!
"The Dark Knight Rises" to tak naprawdę film o Brucie...
Dla mnie filmy o Batmanie wyreżyserowane przez Nolana są po prostu śmieszne. Zrealizowane wspaniale: a i owszem. Dobre widowisko dla fanów kina akcji i efektów specjalnych (ach no i wspaniała muzyka). Jednak próba nadania realizmu Batmanowi, potraktowanie poważnie tej komiskowej postaci daje jak dla mnie absurdalny...
Przyznam szczerze. Czekałem na nowego Batmana od momentu wyjścia z kina po
obejrzeniu Mrocznego Rycerza. I od razu spodziewałem się, że The Dark Knight Rises
będzie filmem zupełnie innym niż część poprzednia. Dlaczego? Bowiem Nolan nie jest
typem gościa, który idzie na łatwiznę. Mógł zatrudnić nowego odtwórcę...
Ten film jest za wysoko w rankingu. Powinien być na pozycji 273. 221. miejsce to jakaś kpina i nieśmieszny żart.
Pozdrawiam gorąco i serdecznie.
Na początku chciałbym w swojej subiektywnej recenzji postawić dość śmiałą tezę: TDKR zdecydowanie przebija TDK, nie jest to może (używając terminologii bokserskiej) zwycięstwo przez "nokaut", ale przez "jednogłośną decyzję" już jak najbardziej tak. Wiem, że takim stwierdzeniem narażę się szerokim rzeszom nastolatków z...
więcej