Pamiętam że jako małolat oglądałem ten film z zapartym tchem. Dziś leci na TVN7 i jestem porażony. Fabuła spoko, nie będę się czepiał, ale jeśli chodzi o elementy zwiazene ze wspinaczką ( od kilku lat wspinam się na skałach i w górach ) to film jest bajką, realny jak Star Wars. Inne smaczki typu akcje przerzutu walizek, strzelania w samolocie przemilczę. Nie chcę wydziwiać i wymyślać, jeśli ktoś ma gdzieś logikę to pewnie będzie zadowolony.
Mnie najbardziej rozwalalo jak szybko pokonywali oni te odległości. Ktos pokazuje jakis wierzchołek (na ktory wchodziloby sie caly dzien, albo i lepiej) a oni BAM! juz tam sa. Za dzieciaka filmem się jaralem ale teraz z perspektywy czasu no to coz - ogląda sie fajnie jak potraktuje z przymrużeniem oka, pare ładnych zdjec ale to zwykly akcyjniak. Rozwalila mnie jeszcze scena jak predzej z C4 rozdupcyli szczelinę, mostek, spowodowali lawine ale jak tamten fan pilki noznej poszedl zabic tego dobrego to dostal instrukcje zeby po cichu to zrobić :D haha no to było mocne. Pominmy oczywiście Slya na podkoszulku i wszyscy bez czapek. Gdyby nie te.bledy film naprawde moglby byc duzo lepszy