Obejrzalam go jeszcze raz kilka dni temu. Minelo kilka lat od poprzedniego razu. W miedzy czasie powstalo kilka innych filmow, w ktorych akcja rozgrywa sie w gorach min. ostatnio "Vertical limit" i musze przyznac, ze choc "Cliffhanger" nie dzielem zadnym nie jest to przy VL wypada duzo lepiej. Mimo, ze pewnie za mniejsze pieniadze i przy udziale gorszego sprzetu komputerowego. Kilka scen nalezaloby jednak wyrzucic (np. te w przerebli), bo traktuja widza, jak skonczonego idiote.