Nie wiem czy wy tez tak macie ale ja nie rozumiem dlaczego ten film był nominowany do tej "zaszczytnej" nagrody czyli " Złota Malina" ..... mnie to trochę załamało i uważam że jest ta nagroda niesłuszna a wy?
Nie wiem... mnie zszokowalo strasznie, jak po latach uważania role Lindy Evangelisty w filmie "joanna D'arc" za najlepsza w jej karierze, zobaczylam ze zostala za nia nominacje, czy nawet wygrana "Zlota Maline"...Nie wiem jak oni to oceniaja, jakie maja kryteria, ale film jest zrobiony dobrze,doborowi aktorzy, wiec teraz zostaje tylko ocenic go wedlug swojego osobistego gustu.
Na "Złotą malinę" czy nawet nominację do niej zdecydowanie nie zasłużył. To było albo prowokacyjne albo jest dowodem na to jak nisko od tamtego czasu stoczyło się światowe kino. Bardzo fajna historia (przyznaję, zepsuta trochę zakończeniem), doborowa obsada z naprawdę dobry aktorstwem. Nie wybitnym, ale na poziomie. No i do tego ta przepiękna muzyka Barry`ego, którą chyba niewielu zauważa... Gdzie tu miejsce na maliny ? Bezsens totalny ! Pozdrawiam.
Czemu zepsuta zakonczeniem?Akurat tutaj wlasnie zakonczenie było odpowiednie moim zdaniem,nie wszysto zawsze powinno byc schrzanione zeby scenariusz byl dobry.
A niech dają maliny, całe kilogramy malin niechaj dają, całe tony malin - uwielbiam maliny, uwielbiam Demi - 8/10 !!!
Jako dla nastolatka był to dla mnie jeden z najlepszych seansów w życiu i jeśli to jest poziom Malin, to chętnie oglądałby tylko tak złe filmy. Tak jak się o filmie wówczas rozmawiało to nie znam nikogo komu się nie podobał, nie robił ówcześnie wrażenia.
Dla tego że jest absurdalny a główni bohaterowie to debile i ma ten film z prawdziwym życiem tyle wspólnego co bajki Disneya