Tak pytam, bo mam wrażenie że gro niskich ocen Niepokalanej wychodzi z założenia że to musi być gorsze i już a delikatnie rzecz ujmując te filmy są na podobnym poziomie
Ogólnie jest słabszy? 0 jakiejkolwiek tajemnicy, grozy. Omen umiał budować napięcie beż elementów nadprzyrodzonych. Tutaj to się jedynie patrzy na zegarek ile jeszcze zostało do końca. Niepokalana to Omenowi może jedynie buty czyścić.
Sugerowali moce nadprzyrodzone, narodziny antychrysta a skończyło się na kilku szaleńcach w kościele. Raz zakopią żywcem a raz zostawią zwłoki w katakumbach bez żadnej logiki.
Czemu bez logiki? Dywersyfikacja "zasobów". Jak znajdą jedno ciało to jeszcze mogą się tłumaczyć, że wypadek albo coś. Jak odkryją masowy grób to już będzie trudniej... W ogóle dziwi minie, że dużo ludzi zarzuca temu filmowi brak logiki czy spójności. Jakiś guru-ekspert filmowy tak napisał czy o co chodzi? Przy większość filmów jakie oglądam łapie się co drugą scenę za głowę, bo są tak kuriozalne. Tutaj akurat w miarę to wszystko był spójne.
Daleko nie musiałem szukać w Twoich filmach. Ty uważasz że Interstellar to jest film logiczny? Przecież tam się odwalają sztuczki lepsze niż w Alicji w krainie czarów :)
Nie widziołech nowego Omenu, ale słyszałem, że to horror. Niepokalana to gatunek o nazwie parodia. Ciężko porównywać filmy, które reprezentują różne gatunki filmowe. Porównasz Egzorcystę z 1973 roku ze Scary Movie?
"NIEPOKALANA" wprost cudownie fetyszyzuje każdy aspekt bycia zakonnicą (stroje, rytuały, harówa), ale gdy horror prozy życia w zakonie zamienia się w horror gatunkowy - film bardzo traci. Bohaterka, która dotąd była naprawdę niewinna, może zamienić się w heroinę - zgoda, ale czy ta heroina musi być tak brutalna?