Psiakowi dałabym 10/10, ale ten chłopiec, który początkowo zachował się jak totalny hipokryta i sposób, w jaki ten piesek się u niego pojawił psuje mi pozytywny odbiór, mimo że doceniam i rozumiem zamierzone przesłanie.
Pieska potraktowano instrumentalnie, z ryzykiem złego traktowania, co jest sprzeczne z humanitarnymi standardami XXI wieku. Poza tym jeśli chłopak miał problem z wychodzeniem to dlatego, że był uzależniony od gier, czyli generalnie źle chowany. Plus co te Lays'y tam robią?