Czytając tutaj opinie zostałem zachęcony do obejrzenia tego filmu i również mogę go polecić z czystym sumieniem. Co prawda nie jest to Helikopter w ogniu ani Tears of The Sun. Ale historia jest spójna, ciekawie opowiedziana i co najważniejsze wydarzyła się na prawdę. Ładnie pokazane jest jak bezsensowne są konflikty zbrojne i jak motto Stalina bywa ciągle aktualne "śmierć jednostki to tragedia, śmierć miliona to statystyka". Żołnierzy będących w oblężeniu celowo spisano na straty, taka polityka...