Zrobił na mnie ogromne wrażenie. Nie ogranicza się do pokazania człowieka, który stopniowo popada w religijny fanatyzm. Reżysera znacznie bardziej interesuje mechanizm, dzięki któremu prywatne obsesje, urażona duma i poczucie zagrożenia mogą zostać zamienione w ideologię zdolną podporządkować sobie całą wspólnotę....