6,3 47 tys. ocen
6,3 10 1 47139
5,8 21   krytyków
Oculus
powrót do forum filmu Oculus

ocenił(a) film na 4

Niestety "Oculus" jak dla mnie bardzo słabiutki, a szkoda, bo historia na początku filmu zapowiadała się ciekawie. Jednak nie było żadnego momentu, przy którym poczułabym chociażby dreszcz niepokoju. Ale nie żaluję, że obejrzałam, bo suma sumarum film nie był zły, nawet zaciekawił, ale horrorem bym tego nie nazwała, niestety.
Dałabym wyższą ocenę, jednak gry aktorskiej głównych, dorosłych bohaterów nie można nazwać, jak dla mnie, nawet dobrą. W szczególności nie popisała się Karen. Pomijam fakt, że postać którą musiała grać była tak irytująca, że gdyby nie ciekawy pomysł na cały film, to nie dotrwałabym do jego końca.
4/10- "ujdzie", ale jeśli ktoś szuka mocnego horroru, wywołującego strach, osobiście "Oculus'a" nie polecam.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
ocenił(a) film na 6
emi013

Cierpisz na problem większości ludzi którzy oglądają horrory, czyli to, że liczą się tylko jumpscare'y, nasrane w jak największej ilości. Horror, jako słowo, jest stanem strachu, bliższym do psychozy, choroby psychicznej, niż do przepływu adrenaliny, wywołanego czymś nagłym. Fakt, postacie były irytujące i kiepskawo zagrane, ale w filmie był przedstawiony horror w prawdziwej formie, czyli niemoc wobec lustra i psychoza jaką przeżywali.

ocenił(a) film na 4
Avarise

Okej, ale ja nawet nie poczułam żadnego dreszczu, strachu, dosłownie nic. Oglądałam ten film do końca tylko dlatego, ża historia była dość interesująca, ale tak jak wspomniałam w ogóle nie straszna. Mi też nie chodzi o to żeby coś nagle wyskoczyło i mnie przeraziło. Wolałabym, żeby horror przez cały czas budował napięcie. Tutaj tak nie było. Nie wiem czemu, może to przez grę aktorów, może przez co innego.

ocenił(a) film na 6
emi013

To jest taki horror, który trzeba było by ugryźć od innej strony. Przytoczę to jak pewien YTubowy krytyk (Chris Stuckmann) podobnie opisał, to do czego zmierzam. Film Znaki, jest świetnym przykładem "ugryzienia" od innej strony. Tak jak w każdym Sci-Fi, gdzie występuje inwazja obych, spotykamy się z masowym rozpieprzem, zazwyczaj od strony wojska, głównego bohatera, który jest całkowitym badassem itd, w znakach widzimy to od strony rodziny, co się z nimi dzieje, jak by to było przeżyć to samemu. Oculusowi tego brakuje. Film byłby świetny, gdyby udało się im ukazać terror rodziny, zniszczonej przez lustro, terror trwający lata itd. To jest dla mnie straszniejsza wizja, niż to, że wyskoczy mi duch, strategicznie się zesram, po czym wrócę do dalszego życia, z odrobiną pomocy psychologa. Całkowicie rozumiem brak dreszczu/strachu w twoim przypadku, bo sam go nie miałem bezpośrednio, a raczej po tym takim moim małym przeanalizowaniu. Cholera, gdyby reżyser się postarał tylko trochę bardziej i zrobiłby z tego rzeczywiście horror psychologiczny, to oceny byłyby 8.0+.

ocenił(a) film na 4
Avarise

Własnie o to chodzi! :D Też uważam, że gdyby tylko trochę dopracowali scenariusz, zmienili aktorów na tych z większym talentem (nie koniecznie na jakichś szczególnie znanych, wręcz przeciwnie, nowe twarze są zawsze mile widziane) to film mógłby być bardzo dobry.