Moim zdaniem powstalo juz tyle filmow o nawiedzonych przedmiotach, ze juz naprawde trudno
zadziwic widza. Ten film rowniez nie daje rady. Mamy tu nawiedzone lusterko i to wlasciwie tyle.
Widz nie dowiaduje sie skad sie wzielo, czemu 'zabija' i czego chca te wszystkie duchy? Czy kobieta,
ktora widza dzieci calujaca sie z Alanem, to duch z lustra? Tylko tak sobie, od czasu do czasu
przybiera ludzka postac? Malo tu wyjasnien.
SPOILER
Skąd się wzięło? Tego nie wiemy, ale jest data, kiedy pierwszy właściciel stał się jego ofiarą.
Czemu zabija? Bo jest złe i żądne krwi :) I to w sumie wiążę się z odp na Isze pytanie. "Widziałem diabła- jestem nim".
Czego chcą duchy? Odp znowu podobna. Zbierać ekipę do dalszej zabawy.
Lustereczko ma zadanie opetać i pozyskać jak największą liczbę ofiar, przy czym rewelacyjnie otumania, steruje i niszczy jednostkę. Nic nie jeste tym, czym się wydaje.
Kobieta z lustra, to duch, moim zdaniem nie przybiera formy ludzkiej, śmiertelnej, ta wizja to jedynie wynik różnych spostrzeżeń na daną sytuację, przez innych członków rodziny. Syn chciał wierzyć, że ojciec miał romans z śmiertelniczką, a nie że był uwodzony przez zjawę, którą widziała siostra.
Mi akurat fim przypadł do gustu, a także sprostał poprzeczce z fabułą o nawiedzonych przedmiotach.
Tak naprawdę nie wiemy czy to lustro zabiło, czy to choroba psychiczna w rodzinie siała spustoszenie.
Nie pierwszą ofiarą, a pierwszą znaną ofiarą!!
Wiemy że to lustro zabijało.. właśnie szkoda że nie pociągnęli wątku "Czy to lustro? Czy to choroba" dłużej bo był jednym z lepszych elementów filmu. Ogólnie fabuła jest jak na taki film "o nawiedzonym przedmiocie" całkiem sprytna.
Mi też filmsię nawet podobał ale zabrakło stawki. Nie trzymał w napięciu bo prawie od początku było wiadomo jak się skończy. Był zbyt przewidywalny.