Strasznie zainteresowała mnie tematyka tego filmu. Dość rzadko spotykamy się, przynajmniej w mojej opinii, z tematem teleewangelizacji, która posłużyła jako sprawnie operująca metoda do zarabiania pieniędzy i wzbogacania się na pozór bogobojnych ludzi.
Nic nigdy nie jest czarno-białe. Wiarę samą w sobie można uznać...
...bo daje z siebie wszystko, pomimo pięciocentrymetrowej warstwy tapety, którą niesie na sobie razem z cał filmem.
Pierwszym co przychodzi mi do głowy po obejrzeniu tego filmu, to Gierek. Ten nieszczęsny film/szkolne przedstawienie skrzyżowane z Twoja twarz brzmi znajomo. Tylko tu mamy to za hollywoodzkie...
Cała ukazana historia w filmie wydaje się być przesłodzona - taka jak sama bohaterka filmu. Obraz ogląda się dobrze, chociaż ma lepsze i słabsze momenty. Czasami wciąga, czasami nudzi. Gra Jessici Chestain rzeczywiście stoi na bardzo dobrym poziomie - zasłużony Oscar. Ogólnie polecam, chociaż widziałem lepsze...
LGBT. Ale to wszystko nic. Rola Chastaine, mistrzostwo! Wg mnie będzie Oscar bezapelacyjnie. Pomysłowe małżeństwo, które zbiło potężną kasiorę na przekazywaniu wiary. W tv audycje, w kościołach nauki, wszyscy uwierzyli, a oni zbijali kabzę. Takie rzeczy tylko w Hameryce. Świetny, wciągający z genialną rolą Chastaine!
Religijnych tym razem, czyli wykorzystujących naiwność i ludzką głupotę, aby pod płaszczykiem pustych biblijnych formułek, wyciągnąć od ludzi jak najwięcej pieniędzy. Zjawisko powszechne, uprawiane od tysięcy lat. Nie trzeba daleko szukać - wszystkie media Rydzyka opierają się na tym samym mechanizmie - robią to tylko...
więcejsłowo na niedzielę a propos tej pierwszorzędnej produkcji telewizyjnej, ale w czwartej lidze, ku przestrodze: pamiętajcie! bóg wprawdzie stworzył człowieka, ale użył do tego małpy.
no co, nie wytrzymali tej szarży, tego napalmu, naporu królestwa niebieskiego, za dużo tego, bóg ich zwiódł i zjedli.. przykra skądinąd...