Właściwie treściowo podobny do 3 lata wcześniejszego "Wszystko co lubię" tyle że z większą dawką magii i niezwykłości. Film niesamowity, urzekający i subtelnie humanistyczny. Film ten określił styl reżyserski samego Sulika, co potwierdził jeszcze reżyser dwoma następnymi filmami (szczególnie polecam "Pejzaż" z 2000...
skrzyżowanie wszelkiego ogrodowego szaleństwa jakie możemy znać, jakie możemy sobie przypomnieć z dzieciństwa; iberoamerykański realizm magiczny, czarny kot, młodociana wiedźma-lolitka, współczesny słowiański Eden... Film po którym miałam ochotę uściskać szarlatańsko psychotycznych towarzyszy seansu :)