Kolejny film na którym się zawiodłem... Film wieje nudą, nie wiem nawet jak przetrwałem do końca tego filmu... może przysnąłem? Fabuła jest taka: że siedzą i gadają, gadają i siedzą.. Nie wiem co ma wiele wspólnego ten film z tematyką wojenną: że mają mundury i karabiny? Nie wiem ale dla mnie trochę to za mało.
No tak, ale gdyby film przez dwie godziny pokazywał zarzynanie Anglików przez Niemców narzekano by, że nie niesie ze sobą żadnego przekazu. IMO te sceny, w których żołnierze rozmawiają ze sobą o różnych "pierdołach" miały sprawić, żeby widz poczuł się jak oni. Siedzący w wilgotnym i śmierdzącym okopie. Myślący o rodzinie i przyjaciołach. To wyszło tak sobie. Ale zdarzają się też perełki, jak scena, w której jeden z żołnierzy spogląda na ziemię niczyją i widzi piękną, zieloną łąkę. Oazę spokoju w chaosie wojny. Za to należy się duży plus.