Po 3 kwadransach dałem sobie spokój... początek intrygujący, później denerwujący. Żal mi gościa, samotny to mało powiedziane, wiecznie zraniony, izoluje się od przyjaciół. A za to jaki on delikatny że aż mdły :(
podzielam w 100%
I wychodzisz z kina czy wyłączasz kompa?