Super trafna diagnoza socjologiczna i najlepsze połączenie melodramatu z SF w historii kina. Mocne 9/10.
Spike Jonze zarządził po raz kolejny i udowodnił, że "zdanża" również bez pomocy Charliego Kaufmana.
Co prawda jego nowy film jest oparty na skrajnie nierealistycznym założeniu, że SI zamiast w kilka dni przejąć władzę nad światem, będzie nam sprawdzać e-maile, ale w żadnym stopniu nie umniejsza to genialności tego...