Film z początku troszkę wydał mi się nudny ale ciekawość kazała oglądać mi do końca i chyba nie ma czego żałować. Film zrobiony chyba za nieduże pieniądze ale efekt całkiem całkiem. Końcówka troszkę mnie zaskoczyła, klimat też niezły ale czegoś tu brakuje, napewno lepszy od niektórych nowych amerykańskich produkcji....
więcej
Dobrze, niech sobie będzie na faktach (tzn zabija kto zabija tam gdzie zabija) ale naprawdę nie dało sie wymyślić lepszego scenariusza?
Ok, jako horror film był dobry (udźwiękowienie naprawdę daje radę) ale jako film od połowy oglądałem go z zażenowaniem.
Naprawdę nie wiem czemu nie da sie napisać scenariuszy gdzie...
Kurcze zawiodłam się. Myślałam że to będzie coś lepszego. Jestem rozczarowana końcówka.. I to bardzo
W tego typu filmach zawsze się śmieję zamiast bać.
Jeśli postawisz się w roli ofiary i nie zastanowisz się ani przez chwilkę to film wyda Ci się znośny/ Jeśli postawisz się w roli napastnika zdasz sobie sprawę, że film jest BEZ SENSU.
Ofiara we własnym domu wydaje się zagubiona, podczas gdy napastnik/napastnicy...
Nie trzymał w napięciu, nie straszył, aktorzy na niskim poziomie. No ale sam pomysł jest całkiem
okej, ze względu na to, że każdy z nas za dzieciaka chciał, bądź zabawiał się w ten sposób jaki robią
to te dzieciaki na filmie.
Ale ma zupełnie inną fabułę, niż tą z opisów. Małżeństwu psuje się samochód, błądzą po lesie i ttrafiają (bodajże spadają) do kanałów, gdzie czają się mordercze, niepełnoletnie sieroty. A polski tytuł "Ils" to nie "Oni", lecz "One". Na Filmwebie tylko plakat się zgadza.
Nie powinnam się wypowiadać bo połowę przewinęłam, ale kino nie w moim guście. Totalnie nie podobał mi się sposób kręcenia oraz tempo filmu. Brak umiejętności budowania napięcia. Pokazywanie idiotycznych ujęć ciągnących się w nieskończoność a nie wnoszących niczego do fabuły, np ogień zapalniczki. Gapię się w ten ogień...
więcej
Trochę w zamyśle podobny do "Eden lake", ale na pewno nie może się z nim równać. Tutaj jakoś
nie było emocji, oglądałem bez specjalnego utożsanienia się z ofiarami i ich losem."Eden lake"
mną wstrząsną, a "Oni" szczególnie mnie nie poruszył.
Film bardzo słaby. Przez 90% filmu nic się nie dzieje. Rwana akcja, wlokące się sceny.
Brak mi słów.
nie polecam!
W żadnym wypadku nie oglądać tego gniota, nawet jak sie okropnie nudzicie. Lepszym zajęciem bedzie liczenie kryształków cukru. Pomysł jak Eden Lake, parka zaatakowana przez nieletnich zwyroli walczy o życie. Tutaj podobieństwa sie kończą, bo wykonanie jest słabe. 0 efektów, beznadziejny podkład muzyczny, dialogów brak,...
więcej