Pacific Rim: Rebelia

Pacific Rim: Uprising
2018
5,6 32 tys. ocen
5,6 10 1 32209
4,3 19 krytyków
Pacific Rim: Rebelia
powrót do forum filmu Pacific Rim: Rebelia

Jak w temacie. Czy warto się wybrać do kina jeśli część pierwsza się podobała. Ja prywatnie fajnie się bawiłem na jedynce choć ofokors więcej chłonąłem wzrokiem niż umysłem ;)...

Dawid_Peska_DJ_Pepe

Hm... to zależy czego szukasz w części drugiej. Niestety film jest dużo gorszy od jedynki - nowe postacie mało charakterystyczne, spora część bohaterów z poprzedniego filmu bezczelnie potraktowana, fabuła dużo głupsza, humor infantylny. Ale, ALE, jeżeli po prostu Cię jara widok wielkich robotów walczących z innymi robotami i jeszcze większymi potworami, to znajdziesz sporo dla siebie. Film po prostu kładzie na ilość, nie na jakość. W jedynce było mniej scen akcji, ale były bardziej pomysłowe i emocjonalne, tutaj jest więcej rozpierduchy, ale nie trzyma już w napięciu, po prostu miło się patrzy bo ładne efekty.

ocenił(a) film na 6
szmyrgiel

Faktycznie jarałem się w jedynce wielkimi robotami które zostały świetnie ukazane i było czuć ich wielkość i moc każdego ciosu. Fabułka nie była wybitna ale trzymała się jakoś kupy a przede wszystkim dawała pretekst do efektownych scen walki które mnie trzymały w napięciu. Wygląda na to że część druga już nie będzie tak mocno wciskać mnie w fotel ... Ale jeśli wciąż mozna pooglądać majestatyczne roboty ktore leja sie z potworami to muszę to zobaczyć ;) Mam nadzieję że montaz nie jest w stylu transformersów gdzie g.... było widać tych robotów w akcji. Dzięki za podpowiedz :) Chyba w sobotę skoczę na seans w 4DX w Cinema City mam nadzieję że mimo wszystko się ubawie :)

Dawid_Peska_DJ_Pepe

Spoko, sceny akcji są widowiskowe, a nie chaotyczne. W pierwszej części jednak były jednak lepsze, bardziej pomysłowe i lepiej oddawano siłę i masę jeagerów i kajiu. Niestety nowe Pacific Rim zbliżyło się do serii Transformers, ale to wciąż dużo lepszy film. Żarty są czerstwe, ale nie bazują na stereotypach rasowych, albo na żartach o seksie. Jest wyraźnie skierowany na chiński rynek (obecność chińskich aktorów na drugim i trzecim planie, dużo chińskich lokacji), ale nie ma jakiegoś nachalnego product placemantu chińskich marek. Niektórzy bohaterowie dają radę (o ile zaakceptujesz "kreskówkową" manierę), jak Jake Pentecost, albo Newt i Herman, reszta jest taka se, ale nie wk*rwiająca (z wyjątkiem Amary, ale to chyba tylko ja).

ocenił(a) film na 6
szmyrgiel

Właśnie wróciłem z seansu :) Byłem w Imax na sali 4DX i muszę przyznać że było sympatycznie :) Zostałem porządnie wytrzęsiony oblany woda a i wiatru w oczy nie brakowało :D Taki był zamysł i generalnie nieźle się bawiłem Fakt faktem część pierwsza ma zdecydowanie mocniejsze otwarcie, jednak część druga równiez ma swoje momenty. Muszę przyznać że jest trochę słabiej niż w jedynce niemal pod każdym względem jednak wciąż to całkiem fajny seans jeśli ktoś ma ochotę nacieszyć oczy rozpierduchą na ekranie przy okazji nie przeciążając zbytnio mózgownicy :). Naturalnie jeśli komuś jedynka się nie podobała to nie ma tu czego szukać ;) Ja prywatnie polecam fanom efekciarstwa i wielkich robotów ;)