scenariusz wymyślono chyba dopiero na planie, charakteryzacja aktorów jak na domowej prywatce z okazji Halloween, ujęcia i montaż gorsze niż w "Modzie na sukces". tandetnego zakończenia na fototapecie z obrazem jakiejś bezludnej wyspie i przelatującego dinozaura nie skomentuje... masakra!
Takiego nagromadzenia głupoty dawno nie widziałem. Możecie sobie dawać słabe oceny "Pajęczynie", ale ja lubię niskobudżetowe horrory i filmy sci-fi, które leca na Sci-Fi Channel. "Pajęczyna" jest tego przykładem :).