Pan Kleks w kosmosie

1988 2 godz. 28 min.
6,3 12 556
ocen
6,3 10 12556
972
chce zobaczyć
{"type":"film","id":8507,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Pan+Kleks+w+kosmosie-1988-8507/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Pan Kleks w kosmosie
  • Lemansky ocenił(a) ten film na: 10

    Bez wątpienia to film kultowy, ale tylko dla pokolenia 80' które zna ten film na pamięć i może go oglądać w nieskończoność. Dla dzisiejszego widza epoki Shit Wars czy Terminatora 33, Pan Kleks w Kosmosie będzie żenujący i nudny. A dla mnie i dla moich rówieśników to klasyka ! Pamiętam doskonale jak widziałem film po raz pierwszy w krakowskim kinie "Wanda". Przez cały seans panowało ogromne podniecenie, efekty specjalne wgniatały w fotel, a fabuła trzymała w napięciu do końca ! Dzisiaj jako dorosły już kinoman powiem że ten film jest tak samo dobry jak oglądany w dzieciństwie ! Jak dla mnie 10/10. Szkoda że teraz nikt nie pomyśli o remaku albo kontynuacji.

  • Lemansky Weź się koleś utop. Nikt nie będzie Gwiezdnych Wojen nazywał Shit Wars! Także lubię Pana Kleksa i jest to dla mnie świetny film, choć obejrzałem go pierwszy raz chyba na początku lat 90' i do dzisiaj jest dla mnie świetnym kinem. Możesz nie lubić Star Wars, ale Twoje nazwanie go Shit mnie wkurzyło. Adieu.

  • Lemansky ocenił(a) ten film na: 10

    CarloJ Nie utopię się bo umiem pływać i mam nawet kartę pływackę. Pisząc "Shit Wars" miałem na myśli "nowe" Gwiezdne Wojny robione tylko po to żeby zarobić kaske. Jestem wielkim fanem Star Wars ale tylko tych starych, klasycznych części. Z nowych podobała mi się tylko część II, jedynkę i trójkę uważam za totalne gówno i sorry ale tak właśnie myślę i zdania nie zmienię. Zresztą zauważyłem że ostatnią część często nazywa się "Zemsta Shitów" :)

  • Lemansky Również należę do pokolenia "the 80's" i również bardzo lubię ten film !

  • Snaga_Przeklety ocenił(a) ten film na: 5

    Lemansky ...o tak... rewelacyjny... choć z całej trylogii pierwsza część podobała mi się najbardziej, to jednak "Pan Kleks w kosmosie" to KLASYKA!...
    ...Wielki Elektronik, Kula Szpiegula...

    "Szkoda że teraz nikt nie pomyśli o remaku albo kontynuacji"- moim zdaniem to dobrze, że nikt o tym nie pomyśli... zrobili jakiś "Triumf Pana Kleksa" w 1999 i najlepsze to to nie było...

  • Ajchlontko ocenił(a) ten film na: 10

    Lemansky Oj przegiąłeś :P Ja należę do pokolenia '91, a uważam ten film za geialny. Wychowałem się na nim. Pan Kleks RLZ

  • fabio ocenił(a) ten film na: 7

    Lemansky podbijam, kleks w kosmosie był bardziej fantastyczny niż "szit łors", swojego czasu to była space opera z prawdziwego zdarzenia!

  • giovanni50 ocenił(a) ten film na: 9

    Lemansky Dzieci Neo nie zrozumieją tego filmu

  • eulogy_pl ocenił(a) ten film na: 7

    giovanni50 Pamiętamy !!!
    '83... Pozdrawiam

  • rozkminator ocenił(a) ten film na: 3

    Lemansky Jestem rocznik 84, wspomnienia z filmu mam oczywiście bajeczne, ale... oceniając dzisiaj, nawet nie tyle z perspektywy dzisiejszych czasów, co na tle innych produkcji z roku 1988 - no, sorry, ale film jest marny :) Dwa lata wcześniej premierę miało choćby "Aliens" Camerona - serio ktoś uważa że efekty z Kleksa mają jakiekolwiek szanse w porównaniu..? Pod względem technologicznym nawet taki staroć jak Odyseja Kosmiczna bije ten film na głowę, zamiata nim podłogę i oddaje na niego mocz :) Kostiumy - żenada. Kilka lat wcześniej premierę miała Niekończąca Się Opowieść, w równie dużym stopniu korzystająca z ogromnej ilości przebierańców - Kleks nie ma do niej nawet startu, ani jednemu muppetowi nie ruszają się usta nawet, nie mówiąc już o jakichś bardziej skomplikowanych technikach. Scenariusz nie robi już tak tragicznego wrażenia jak wspomniane wyżej elementy, jest w końcu przeznaczony do bardzo małych dzieci - o ile jednak ogólny wydźwięk historyjki ma swój uroczy styl, tak ciężko nie zniesmaczyć się przykładowo kompletnie aklimatycznym zakończeniem - konfrontacja z Wielkim Elektronikiem, czyli finał do którego "nastrój" budowano przez ponad dwie godziny - trwa niecała minutę i sprowadza się do wskazania palcem na śpiącego Bistę. Nie ma to jak solidny pojedynek Kleks vs Elektronik! :D W zasadzie z całego zestawu elementów składających się na film broni się jedynie muzyka, typowy kicz lat 80tych (w tym przypadku nie jest to zarzutem).

    Poprzednie części były o wiele lepsze. Podróże Pana Kleksa, które są w podobnym stylu - epicka wędrówka - są dużo lepiej skonstruowane, zrealizowane i zestarzały się z klasą. Kleks w kosmosie niestety nie tyle nie wytrzymał próby czasu, co obiektywnie rzecz biorąc: już w momencie premiery był dziełem klasy Ż. Zwyczajnie jako dzieci tego nie dostrzegaliśmy. Mimo sentymentu i szczerych chęci - nie jestem w stanie dać więcej niż widać powyżej...

  • crimson80 ocenił(a) ten film na: 2

    rozkminator Ja gdy byłem dzieckiem nie mogłem dotrwać do końca. Przed chwilą obejrzałem to coś i nie wiedziałem czy mam się śmiać czy płakać. To brak szacunku nawet dla małego widza. Wszystko zrobione na odpier....Granice tandety i kiczu zostały jednak wyraźnie przekroczone. Akademia i podróże biją to coś na wszystkie możliwe strony...

  • Myszkin_filmweb ocenił(a) ten film na: 3

    rozkminator Ten film nie był dla dzieci, muzyka skrzypiąca, elektroniczna - tylko straszyła. Trauma.

  • rozkminator Porównujesz zacofaną Polskę czasów PRL z Ameryką i krajami zachodu, które były 100 lat przed nami...
    Film nie jest skierowany do małych dzieci, bo które dziecko zrozumie, o co chodziło z przekrętem we flocie, indoktrynacją mózgów (wychowanie w szkole) czy pierwszeństwem osób sławnych przed plebsem.

  • rozkminator ocenił(a) ten film na: 3

    Anna_Sandstorm "Film nie jest skierowany do małych dzieci" - oczywiście, film z pluszakami i Smoleniem grającym króla planety cukierków to twarda R-ka...

    Panie, toż o to się rozchodzi że to film dla dzieci tyko ch*jowy xD Zresztą przeczytaj sobie post do końca, technologia technologią, ale sensownie skonstruowany scenariusz to chyba można napisać pod każdą szerokością geograficzną.

  • rozkminator Scenariusz powstał na podstawie książki, więc niewielkie było tu pole manewru.

  • Anna_Sandstorm Pomyłka, przepraszam. APK był na podstawie książki. Tu faktycznie powstał jedynie scenariusz. Akurat nic do niego nie mam poza tym, że skopali końcówkę (brak konfrontacji) i zrobili zbyt skomplikowany jak dla dzieci. Osoby 10+ a nawet dużo starsze dopiero film zrozumieją.

  • rozkminator ocenił(a) ten film na: 3

    Anna_Sandstorm Lol, a 10+ to nie jest dziecko? xD xD

    Wydajesz się przypisywać filmowi jakieś dodatkowe punkty za to, że pięciolatek nie ogarnie tych kilku minut metafory o totalitaryźmie, tymczasem film dla dzieci to ma być film dla dzieci a nie zachęta do obalenia Jaruzela. Dlatego właśnie np. Niekończąca Się Opowieść jest dużo lepszym filmem, zrealizowanym nie tak daleko od nas i w kraju który po wojnie również miał lekko przej*bane i nie stać go było na efekty z Gwiezdnych Wojen. Ba! Podróże Pana Kleksa są dużo lepszym filmem, nawet jeśli tam też wykpili się z finałowego pojedynku odwalając Vadera na pierwszej Gwieździe Śmierci.

    Generalnie mając 10 lat to ziewałem przy tej części a mając 30kilka czuję żenadę mimo że film "rozumiem". Rozumienie nie wyklucza tego, że jest ch*jowy xD

  • rozkminator Antropologicznie dziecko jest do 6rż. Dla rodziców dziecko będzie cały czas dzieckiem (potomkiem). Potocznie 10+ to już nastolatek, bunt, burza hormonów, a potem starszy dorosły. Osobiście nie uważam 10+, że to dzieci, chyba że ludzie zachowują się tak mentalnie.

    Neverending story 1 uważam za bardzo dobry film i odpowiedni dla dzieci, bo jest prosty i bez meandrów. No może poza sceną z kościotrupem rycerza, zabiciem Gmorka i wypchanymi zwierzętami na strychu.

    Pan Kleks w kosmosie i Podróże Pana Kleksa podobają mi się jednakowo. W tym drugim jednak ostatnie sceny powinni zrobić inaczej. Mimo że to były lata osiemdziesiąte i efekty specjalne na poziomie kukiełek i odpalanych petard, swobodnie mogli wymyślić coś mądrzejszego, niż tęczowy czajnik strzelający makaronem, który to makaron wystarczył, by zniszczyć armię, która przecież przejęła wyspę. Z kolei "W kosmosie" również końcówka poległa - brak walki Kleks-Elektronik.

  • returner ocenił(a) ten film na: 6

    Lemansky Bez przesady. Byłem na wszystkich częściach w kinie.
    Akademia była najlepsza. Podróże nadal dobre, ale ostatnia część najmniej mi przypadła do gustu.
    A od star wars starej trylogii czy od Terminatora 1-2 to się odczep,
    bo to dopiero nieśmiertelne i kultowe filmy.

  • emplim ocenił(a) ten film na: 5

    Lemansky Rewelacja to był nie powiedział. Ten film mógł być dużo lepszy ale zrobiono groch z kapustą, zaczerpnięto zbyt wiele elementów z różnych pomysłów/filmów/tworów, była szansa na lepsze pokazanie czasów retro komputerów i gier komputerowych, niestety popsuto ten motyw. Do tego średnie wykonanie. Plus za dobrą rolę Franka Kimono.

    Będąc dzieckiem i fanem starych komputerów w kinie byłem zapalonym widzem tego filmu. Dzisiaj to już nie to samo, ale kątem oka można rzucić.

  • MistrzSeller ocenił(a) ten film na: 4

    emplim Tak, ten film ma prostą fabułę, która starczyłaby na pół godziny rozepchaną różnymi motywami z kosmicznych filmów.
    O ile książki były swego rodzaju zbiorem przedstawienia różnych dziwnych rzeczy i miejsc, tak tutaj mieliśmy bardziej logiczną fabułę, ale za to strasznie prostą. Więc ani tu uroku Brzechwowego stylu ani dobrej opowieści, bo ta jest prosta a mimo to ma mega poważny błąd fabularny (czemu Elektronik nie mógł od razu porwać Kleksa jak zrobił to z dziewczynką).

  • emplim ocenił(a) ten film na: 5

    MistrzSeller Tak, tu jest błąd. Mógł ich przecież z ziemi ściągnąć do gier od razu zamiast czekać aż wyruszą w podróż. A ten pomysł z wciągnięciem do gier to być może wzięty z filmu Tron. A jak WE uruchamiał grę to tak jakby wrzucał żeton/monetę do automatu do gry. Miał Gradowski wyobraźnię. Tu po raz kolejny ujawnia się chęć pokazania w filmie czegoś ciekawego np. z retro ale zamiast tego wyszła dziwna mieszanina różnych elementów. Jakiś czas temu oglądałem urywki i były tam pokazane przez chwilę stare sklepy ze starymi komputerami... i to by było na tyle choć liczyłem na coś więcej.

  • MistrzSeller ocenił(a) ten film na: 4

    emplim Bo tworca filmu był po prostu zafascynowany kulturą USA i chciał jak najwięcej z niej umieścić w filmie. Stąd zresztą od drugiej części filmy odeszły od surrealistycznej atmosfery jaką kreował Brzechwa na coś bardziej jak polskie Star Wars.

  • emplim ocenił(a) ten film na: 5

    MistrzSeller Tylko zrobił to na kolanie i na szybko i wyszło jak wyszło.

    Niewielki szczegół który mi umknął wcześniej kiedy były pokazane stare pecety stojące w klasie, to chyba były XT lub AT. I to by było na tyle. Commodore czy Atari próżno było w tym filmie szukać, czego nie można powiedzieć np. o "Seksmisji".

  • paula1505j ocenił(a) ten film na: 8

    Lemansky To nie są tylko filmy pokolenia 80', ja i moje rodzeństwo jesteśmy pokoleniem 90' i również te filmy znamy na pamięć ;)

  • Lemansky Remake by się przydał, najlepiej w wykonaniu USA. Pobiłoby to nawet Harrego Pottera, który powstał na podstawie Akademii Pana Kleksa.

  • piotral_2 ocenił(a) ten film na: 1

    Lemansky Ta, jasne, normalnie druga odyseja kosmiczna, wielkie arcydzieło.

  • Lemansky Miałem 13 lat jak byłem na tym w kinie - nistety, ale już wtedy zdawał mi się być kiczowaty. Zresztą nikt z mojej klasy nie był nim wtedy zachwycony.

  • kasia35_filmweb ocenił(a) ten film na: 5

    erK Przyznam że Pan Kleks w Kosmosie to film na którym się wychowywałam ale uważam że nie jest to nalepsza częsć zdecyodwanie wole Podróże Pana Kleksa.