Papryka, sex i rock'n'roll

Made in Hungária
2009
6,2 1,3 tys. ocen
6,2 10 1 1328
Papryka, sex i rock'n'roll
powrót do forum filmu Papryka, sex i rock'n'roll

Pierwszy optymistyczny węgierski film.Nie aspiruje do miana nie wiadomo czego. Znajdziemy w nim i odniesienia do "Grace" i do "The blues brothers". Warto pójść żeby posłuchać innego węgierskiego no i muzyki. Naprawdę można się pośmiać. Bardzo polecam =)


użytkownik usunięty
pawel2w

popieram warto iść na węgierki film :) poprawił mi humorek :)

ocenił(a) film na 8
pawel2w

Też się na świetnie wybawiłam, nogi aż mi się rwały do tańca, a w scenie kiedy sztywno stojące Niemki zaczynają z namaszczeniem śpiewać "kubańską" pieśń o "zbiorze kukurydzy" ze śmiechu aż się prawie zsunęłam z fotela :D Zdecydowanie polecam, zwłaszcza przy takiej mało radosnej pogodzie, jaka jest teraz.

użytkownik usunięty
Irmgarda

Fajne, kolorowe, wesołe, ale szczerze mówiąc trochę się zawidołam. Spodziewałam się czegoś w stylu 'Goodbye Lenin" albo "Słonecznej alei".

Na plus znakomita, fantastyczna muzyka, kolorowy klimat lat 50., radość i śmiech. Scena z fortepianem - rżałam jak dzika, po prostu fantastyczne :D

Na minus spłycenie treści (sorry, ale i tak połowa ludzi na Zachodzie czerpie swoje wyobrażenia o komunie z piosenki "Natalie", więc utrzymywanie ich w podobnym przeświadczeniu to chyba niezbyt mądre) oraz za dużo świntuszenia (miejscami jest już niesmacznie, a nie śmiesznie). No a scena pod koniec, ze światłem, to już mnie rozpłaszczyła jak walec drogowy - to było po prostu obrzydliwe, zresztą żadna nawet najbardziej liberalna matka by się tak nie zachowała.

Myślę, że jak ktoś lubił np. "Lody na patyku", to będzie zachwycony.