tyle czekałem aż wreszcie wezmę się za tą serię, a tu rozczarowanie już przy pierwszej części. wielki szacunek za to, że jest to jeden z pierwszych
obozowych slasherów, ale co z tego, że pierwszy, skoro nie najlepszy? wg mnie "the burning", czy "sleepaway camp" mają więcej atrakcji :) są bardziej intrygujące. biorę jednak poprawkę na to, że tamte oglądałem wcześniej, co zapewne można uznać za błąd. tak czy siak nie widzę w tym filmie nic genialnego:
klimat jest ok, ale bez rewelacji, żadnych mocnych scen gore nie ma, a fabuła jest prosta jak drut. aktorstwo jest przeciętne.
technicznie film jest dobry, zapewne lepszy od wspominanych wyżej tytułów, ale nie ma tu żadnych scen które zapadły by mi w pamięć, tak
jak scena z tratwą w "the burning", czy końcowa scena "sleepaway camp". być może finał zrobiłby na mnie wrażenie, gdyby nie to, że był już nie raz cytowany..
na do dodatek film jest głupi, tzn cała ta końcówka, zero wyjaśnień.
SPOILER
co to za akcja, że typ się topi, potem jego matka morduje sobie ludzi, a gdy ginie synek raptem zmartwychwstaje i wyskakuje z jeziora... hmmm ocb? z jednej strony scena głupia, z drugiej jednak gdyby nie ta scena nie byłoby jasona i całej kolejnych 10 filmów o jego przygodach :)
daję 7/10, bo film ma sporo zalet, a po za tym utorował drogę naśladowcom. po za tym jest robiony starannie.