Zadziwiający film (możliwy spoiler)

Konkluzja jest prosta: konserwator to bardzo pożyteczne zajęcie. Jeśli ktoś posiadł już tą
wiedzę, może sobie bez wyrzutów odpuścić "5 osób...". Ten film naprawdę jest o niczym.
Aczkolwiek jeśli płytka głębia a'la Coelho jest w stanie Cię poruszyć, lubisz patos i
podniosłą muzykę, która sączy się nieprzerwanie od początku aż do końca, szukasz tanich
pocieszeń, tandetnych wzruszeń, możesz już zacierać ręce - "5 osób" Cię nie zawiedzie.
Tak to już chyba jest z "zaświatowymi" produkcjami - banał goni banał, a treści tyle, co nic.
Szkoda czasu na takie nonsensy.

3
  • Stefan poleć mi jakiś niebanalny wzruszający film o czymś ... sama końcówka trochę słaba ale wizja 5 osób mi się podobała i wcale nie była banalna ...

    • Kurczę, sam nie wiem:) Może Święty z Fortu Waszyngtona, Zostawić Las Vegas, Zakochany bez pamięci, Godziny, Sesje, Droga, Stardust, Wszystko albo nic, Kształty nocy, Once. W tej chwili takie tytuły przychodzą mi do głowy. Może czegoś nie widziałeś, może ta lista ma choć odrobinę sensu:) Mam nadzieję, że tak.

      • niektóre pozycje znacznie się różnią od tego w czym jest temat.... nie porównujmy typowych dramatów do lekkiego filmu fantasy w którym pokazana jest oryginalna wizja nieba ... film jest wzruszający i bywają też momenty zaskoczenia , mnie sie bardzo podobał ... po prostu nie mogę zgodzic się że jest to płytka głębia i że film jest o niczym :) moze obejrze jeszcze raz na trzeźwy umysł ;) a co do takich filmów to polecam też kwiaty dla Algernona ...

      • Patrząc na to tak jak ty, to akurat Zostawić Las Vegas jest takim samym banałem. Film Pięć ... nie jest płytki, jest to ogólne rozmyślanie na temat życia i śmierci, ogólnie bytu świadomości. Do tego jest tak uniwersalny, że pozostawia wiele furtek do rozmyślań. Porównanie tego do kasiarskiej tandety Coelho, to lekka przesada.

  • Uważam, że film w swojej kategorii (jak dla mnie, to jest świetne kino familijne) zasługuje na 10. Rzecz jasna tan banał ma się nijak to ambitnych produkcji z serii Kill Bill. A props czasu, to szkoda mi tych kilku sekund na czytanie twojego komentarza.

  • Nie wiem jak film, ale książka była świetna. Nie wiedziałam nawet, że ja zekranizowano...

  • Dołączam !!! Czekam na komedię pt: "5 osób, które spotkamy w piekle", a może jest !?

  • "Płytka głębia..." - podoba mi się :)

    Przygodę z poważniejszym kinem można od tej pozycji zacząć - tak rozumiem zachwyty młodych. Choć zdecydowanie lepiej byłoby zaczynać od takich pozycji jak "Niebo" czy "Kochankowie z księżyca" - spróbujcie kochani, a zrozumiecie różnicę i nasze starszych wybrzydzanie ;)
    Bardziej oblatani widzowie się znudzą - i akcją, i patosem, i banałem. Ja po seansie wrażenie mam jakbym wyciapała się sztucznym miodem :)
    Cóż - niedościgniony jest "Labirynt Fauna", choć to wiwisekcja która nie daje taryfy ulgowej...

  • a mnie się ten film podobał,co kto lubi.

  • Prędzej czy później każdego to spotka i nie ważne czy spotka tam jedną czy pięć osób. Śmierć czeka każdego człowieka, ale po śmierci czeka nas życie wieczne. To czy zostaniemy zbawieni zależy tylko od nas samych.

  • Wyobraź sobie, że wcale nie poruszyły mnie sceny z niewoli u żółtków, czy temu podobne. Pewnie są one do podkreślenia klimatu, ale nie o to chodzi w tym filmie. Nie zrozumiałeś przesłania filmu. To jest film o sensie życia, ale nie wykładający go (tak jak to robią wszystkie religie świata). Film jest o cienkiej granicy między życiem i śmiercią, o wyborach, o relacjach w życiu, o których nawet nie zdajemy sonie często sprawy, jak są ważne. Film wcale nie daje odpowiedzi na odwieczne pytanie filozoficzne, jaki jest sens życia, pozostawia otwartą furtkę do myślenia i t jest jego wielkość. Ale przede wszystkim magia, klimat, gra Voighta i nie tylko, doskonała kamera, muzyka. Gadanie przy tym o wyrobniku Coelhio, to lekkie nieporozumienie. Na pewno nie jest to film banalny.
    Chociaż z drugiej strony, jak się uprzeć, to każdy film będzie banalny, nawet Ojciec Chrzestny (temat wyeksploatowany na maksa przez kinematografię), filmy Kurosawy (przecież ludzie latali z mieczami od zawsze), Tarantino ( ehh już Chaplin znał pojęcie parodii i zamierzonego kiczu) itp. Taki jest film. Chodzi jednak o to jak się to zrobi, chodzi o styl, o klimat. Jak tego nie rozumiesz, nic na to nie poradzę. Pozdrawiam :)

  • dobry film pokazujący inną retrospekcję po "końcu" naszego bytu i nie widzę w nim jak napisano w pierwszym poście wielkiego czy jakiegoś patosu , banału czy tanich pocieszeń a końcowe sceny pokazują dobitnie o co chodzi - "twoje czyny" - bez znaczenia jak je uważał bohater - "czyniły nam bezpieczeństwo", chyba osoba z pierwszego postu nie pojęła przekazu. No cóż niektórzy walczą o dobro i szczęście dla całego świata, kiedy nikt nie potrzebuje ich mowy - trawy, czyli fałszywego patosu.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: