Książka nie jest najwyższych lotów, jest to zwykły, lekki erotyk. Więc czego się spodziewaliście po filmie? Ja nie miałam wygórowanych oczekiwań i dlatego jest bardzo zadowolona z filmu :) Aktorzy zdali egzamin na 5, Dakota (wbrew panującym opiniom że nie nadaje się do roli Any) wypadła bardzo przekonująco, była zabawna i wniosła dużo lekkości do filmu. A Jamie był mroczny i groźny, ale też uczuciowy, prawie tak jak w książce :) Sceny erotyczne były bardzo pięknie zrobione, jestem pełna podziwu. Myślałam, że będą tandetne i zbyt pornograficzne, ale były subtelne i idealnie wyważone :) W całym filmie najbardziej mnie uwiódł soundtrack, który jest genialny! Minusem według mnie jest to, że film za bardzo skupił się na Anastasi i Christianie, brakowało mi trochę Kate, Jose a kolacja u rodziców Greya była zdecydowanie za krótka. I ostrzegam, ten kto nie przeczytał książki może się trochę zagubić w filmie. Wydaje mi się, że film jest zrobiony dla tych, którzy przeczytali książkę, bo jest sporo niedomówień, a akcja dzieje się dosyć szybko.
Pomimo tych dwóch minusów jestem bardzo zadowolona z filmu :) Z chęcią pooglądam jeszcze raz.
Akcja? :) w Tym filmie jej nie ma. Mogę wyróżnić około 6 pkt które się działy : 1. wywiad 2. knajpa i impreza 3. red room 4. seks 5. kolacja 6. seks. TYLE. Byłam bardzo znudzona po godzinie. Czytałam i poszłam z czystej ciekawości. Zmarnowane pieniądze
Nie chodzi mi o akcję samą w sobie, bo film skupia się tylko i wyłącznie na ich związku. Chodzi mi raczej o to, że za szybko się wszystko działo, np. poszli na kolację do rodziców Greya i od razu wyszli. Brakowało niektórych wątków z książki, które sprawiłyby, że akcja się powoli rozkręca.