.....ale daje 3... koniec naciagany jak nie wiem co... akurat doktor Gordon kontynuowal by Jigsawa
haha jasne... masakra..... pozatym tyle bledow w tym filmie bylo... np jak bobby wyrywal sobie zeby
to w pozniejszych ujeciach mial bialutkie zeby a nie umazane krwia.... zawiodlem sie...
Dlaczego nie? Przecież nie był pierwszą osobą, której John namieszał w głowie i przekonał do swoich racji. I wg mnie to akurat właśnie ładnie się wszystko logicznie ułożyło, bo bez prawdziwego lekarza "osadzenie" na miejscu niektórych elementów zadań skończyłoby się śmiercią delikwenta na stole (np. wszywanie kluczy w jamę brzuszną). Ja to widzę.