Under Suspicion

1 godz. 52 min.
7,3 16 372
oceny
7,3 10 16372
6 552
chce zobaczyć
{"rate":5.5,"count":4}
{"type":"film","id":1331,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Under+Suspicion-2000-1331/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Podejrzany
  • VeSuS ocenił(a) ten film na: 8

    Przez cały film sądziłem, iż Henry jest niewinny. Potwierdziło się. Ale takiego zakończenia się nie spodziewałem. Niesamowicie przedstawiona historia, pomieszana prawda z kłamstwami, świetne dialogi oraz gra aktorska. Wyjaśnienie:

    Henry miał dobry kontakt z dziećmi. Chantal natomiast myślała, iż jest już za stara dla niego i szuka sobie młodszej na przyszłość, jak to było z nią samą, gdyż Henry ją poznał jak miała 11 lat. Henry chciał mieć z nią dzieci, ale Chantale tak obsesyjnie bała się rozwodu i porzucenia, że odmawiała mu i wynajęła kogoś, aby popełnił zbrodnie na tych dziewczynkach, zostawiając bratanicę w spokoju, już nigdy nie przyjeżdżając do siostry i wyjaśniając, że Henry to pedofil (dlatego się tak na niego patrzyła). Zdjęcia w ciemni to po prostu zdjęcia Henrego (albo chantale, która się z nimi zaprzyjaźniała lub co gorsza wynajętego gwałciciela) i dzięki nim Chantale myślała, że Henry pójdzie siedzieć, a ona zażąda rozwodu z jego winy, dzięki czemu zachowa wszystko. Henry już przyznając się do winy wiedział, że to wszystko wina żony, ale tak ją kochał, że nie chciał, aby poszła siedzieć, więc zmyślał.

    Druga opcja już mniej prawdopodobna jest po prostu taka, że Henry faktycznie znajdował się przypadkiem u boku dziewczynek i pomylono go z prawdziwym mordercą. Natomiast Chantale nie miała z tym nic wspólnego, lecz nie uwierzyła w zeznania męża. Ale w takiej interpretacji spora część filmu nie miałaby żadnego sensu, a tym bardziej to spojrzenie na końcu ;)

  • VeSuS Pierwsza wersja nie zgadza się z faktami. Gdyby Chantal wynajęła gwałciciela i mordercę, to on by nie zgwałcił i nie zabił 3 dziewczynki w zaułku, ponieważ to eliminowałoby winę Henry'ego. Nienawidząc tak Henry'ego nie miałaby łez w oczach i nie chciałaby objąć męża po tym, jak się okazało, że jest niewinny. Poza tym wynajmując kogoś do zgwałcenia dziewczynek byłaby po prpstu zimną ku...ską suką, która miałaby gdzieś los swojej siostrzenicy.
    Nie ma się co doszukiwać sensu. Po prostu ten film jest głupi i bezsensu, a na dodatek całkowicie absurdalny psychologicznie. Błędów więcej niż możnaby tolerować nawet w akcyjniaku klasy Z, a co dopiero w takim filmie. Przykładowo - skąd zdjęcia 2 pierwszych ofiar zarówno u Henry'go jak i u mordercy; po gwinta Henry kłamał co do psa, a nie jest głupi; itd. etc.

  • aququ ocenił(a) ten film na: 6

    VeSuS "Natomiast Chantale nie miała z tym nic wspólnego, lecz nie uwierzyła w zeznania męża. Ale w takiej interpretacji spora część filmu nie miałaby żadnego sensu, a tym bardziej to spojrzenie na końcu ;)"

    Bo to nie film kryminalny tylko psychologiczny.
    Facet miał skłonności do młodych kobiet i wziął sobie młódkę, którą znał od 11 roku życia. To zaważyło na całym ich życiu, bo Chantal bała się mieć z nim dzieci, mimo, że bardzo tego chciał. W całej tej historii, zielonooki potwór kieruje myślami i czynami Chantal, aż do posądzenia Henrego o bycie zboczeńcem i mordercą, co go załamuje psychicznie. W końcowym spojrzeniu Chantal widziałbym żal za to co jej zielonooki potwór uczynił z ich życia.

    O tym że Henry nie jest mordercą wiadomo od momentu kiedy poprawia detektywa, który mówi, że dziewczynki zostały uduszone i zgwałcone. Henry poprawia go, że chyba raczej wg kolejności zgwałcone i uduszone. Niestety, nie ma tym kapitana, a detektyw jest już zbyt uprzedzony do podejrzanego.

  • siekier1 ocenił(a) ten film na: 9

    aququ Podobnie zrozumiałem ten film. Z tym, ze widzę dwie możliwości.
    1. Henry przyznając się do winy mógł również myśleć, ze kryje zonę, gdyz mogl zaczac podejzewac, ze to ona miala z morderstwami cos wspolnego.
    2. Henry przyznal sie bo zalamal sie gdy zrozumial, ze zona nie uwierzyla w jego niewinnosc i podsunela policji "dowody".

  • siekier1 ocenił(a) ten film na: 9

    siekier1 Dodam, jeszcze, ze tytul komentarza jest tu wg mnie jak najbardziej na miejscu. Swietna gra aktorska i spojrzenia Henrego i Chantel "przez lustro" maja wielkie znaczenie w zrozumieniu koncowki.

  • paniczBartosz ocenił(a) ten film na: 9

    VeSuS Łoł.. to poleciales ładnie :P
    W filmie zwyczajnie chodzi o zaufanie, o nic wiecej - zony do meza, o zaufanie dwojki przyjaciol.

  • loremi73 ocenił(a) ten film na: 8

    paniczBartosz Może mi ktoś wytłumaczyć, dlaczego on się w końcu przyznał?

  • loremi73 Bo mu ręce opadły że jego żona uwierzyła że może być gwałciciel i mordercom młodych dziewczyn

  • loij Wypowiedział też zdanie: "nie wierzę że posunela się aż tak daleko żeby udowodnić coś takiego". Czyli uwierzył, że to Chantale sfingowala to wszystko.

  • loremi73 ocenił(a) ten film na: 8

    loij Mając świadomość, że grozi mu dożywocie lub kara śmierci? Tak wielka była jego miłość, że życie całkowicie straciło dla niego sens? Chyba nie zrozumiałem tego filmu :)

  • paniczBartosz ocenił(a) ten film na: 9

    loremi73 Bohater znalazl sie w sytuacji, w ktorej jest niewinny mimo poszlak, ktore wskazuja, ze to on moze byc sprawca. Jest PODEJRZANYM, i taki tez jest tytul tego filmu. Zarzeka sie, ze jest niewinny a mimo to, jego przyjaciel i zona mu nie wierza. Film jest o zaufaniu, o tym ze w takiej sytuacji jak ta nawet bliskie osoby wbijaja Ci noz w plecy. Bohater w pewnym momencie peka, bo nie ma sil, argumentów, ma dosc. Jak Jozef K. z Procesu, ktoremu wmowiono zbrodnie ktorej nie popelnil. Komendzie pewnie tez zrobiono tak aby sie przyznal, by milicja oglosila swoj kolejny sukces. Nieistotne. Film jest o zaufaniu - kiedy okazuje sie, ze Hackman jest niewinny, nastepuje szok. Freeman nie umie spojrzec przyjacielowi w twarz, a zona sprawia wrażenie osoby, ktora chcialaby wyjasnic, przeprosic ale teraz to Hackman nie daje jej, im na to szansy. Wie, ze bardzo to przezyl i raczej ciezko mu bedzie im to wybaczyc.

    Szkoda. Bo to nie jest film do wyjasniania.

  • loremi73 ocenił(a) ten film na: 8

    paniczBartosz Bardzo dziękuję za odpowiedź.
    Rozumiem, że to może nie być film do wyjaśniania, jednak chyba można założyć, że nie wszyscy widzowie przyjmą film dokładnie w taki sam sposób. Dla mnie, przynajmniej na tę chwilę, wydaje się nie do pomyślenia żeby przyznać się do tak strasznej zbrodni. Podajesz przykład z naszego podwórka, czyli Komendy. On jednak był bity i zmuszany do podpisania zeznań. W każdym razie, jeszcze raz dziękuję :)

  • paniczBartosz ocenił(a) ten film na: 9

    loremi73 Spoko. Wiesz to nawet nie chodzilo jakby o charakter zbrodnii, tego co tam sie dokonalo, tylko o to, ze gosc ogolnie mial juz tak dosc tej sytuacji, tej bezradności ze byl gotowy sie przyznac. A z tym wyjasnianiem to bardziej chodzilo mi o pierwszy post, gdzie sa jakies opcje, knucia itp itd. Oczywiście - kazdy oglada film swoimi oczami, i ocenia swoimi odczuciami. No ale naprawdę .. to nie ten przypadek, nie ten film :)

  • loremi73 ocenił(a) ten film na: 8

    paniczBartosz Widzisz, mnie czasami jest trudno zrozumieć film, czy jakąś jego część. Jestem prosty kmiotek i bywa, że odbieram film tylko oczami, czyli odczytuję tylko to, co widzę, bez dopatrywania się czegoś więcej. Ty mówisz, że tu nie trzeba niczego tłumaczyć. Jak widać, takim ludziom jak ja trzeba :) To co dla jednych jest oczywiste, dla mnie jest zbyt trudne do zrozumienia .

  • xxadrianxx ocenił(a) ten film na: 7

    loremi73 Chłopie, więcej wiary w siebie :) A jednocześnie duży szacunek za autorefleksję - ile osób przyznałoby się, że czegoś nie rozumie? Wolą napisać, że film bez sensu, że na siłę zawiły. Ja, szczerze mówiąc, też miałem problem z końcowymi akordami - wykumałem na przykład tyle, że Henry przyznał się tylko dlatego by nie pakować do więzienia żony, bo jak mniemałem, to ona stała pośrednio za całą intrygą. Sam już nie wiem kto za tym stał, może nikt z jego otoczenia, a faktycznie jest jak Bartosz napisał: że film jest o rozczarowaniu płynącym z braku zaufania osób najbliższych.