Powrót

Vozvrashchenie

2003 1 godz. 45 min.
7,9 31 715
ocen
7,9 10 31715
33 495
chce zobaczyć
7,7 11
ocen krytyków
{"rate":7.72727,"count":11}
{"type":"film","id":107697,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Vozvrashchenie-2003-107697/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Powrót
  • monsieur_Trelkovsky ocenił(a) ten film na: 10

    Wiem, że ten tytuł w konfrontacji z takim dziełem może razić, ale nic innego bardziej "bijącego po oczach" nie przyszło mi do głowy... :D Absolutnie wspaniały film. Najlepsze kino od czasu "Dogville" i "Między słowami"... Tego filmu nie znać to wstyd. Zobaczycie! Już za kilka lat stanie się jak Biblia...

  • 2piwa ocenił(a) ten film na: 10

    monsieur_Trelkovsky zgadzam sie
    chociaz postawilbym go znaczniej wyzej w hierarchi w stosunku do filmow, ktore wymianilas ..
    jeden z nielicznych filmow ktore ogladalem z "otwarta buzia" ... i po ktorym nie mialem sily nic innego robic, nic innego obejrzec ... po prostu genialny

  • Alex_de_Large ocenił(a) ten film na: 8

    monsieur_Trelkovsky Nie no, "Powrot" postawilbym zdecydowanie wyzej niz "Miedzy slowami". Dlaczego "Powrot" nie zostal nalezycie doceniony na swiecie? Dostal co prawda nagrode w Wenecji, ale dla mnie to jest kandydat do Oskara!!! Piekne kino!

  • Alex_de_Large Film wspaniały. Ani przez chwilę się nie nudziłam. I gra aktorska - rewelacja!

  • melodia ocenił(a) ten film na: 5

    bachoolka Witam! Ja raczej nie uklęknę przed tym filmem. Może dlatego, że nie jestem chamem? (wybacz, nie mogłam się powstrzymać - Twój tytuł jest strasznie patetyczny). Podobało mi się Dogville, ale nie lubię takich filmów jak Powrót. Nie chcę powiedzieć, że był nudny, bo nie był. Miał po prostu swoje tempo, tak jak wiersz czy piosenka. Jako film poetycki na pewno nie nadaje się do oglądania byle kiedy i byle gdzie. Myślę, że na takie kino trzeba po prostu mieć zdrowie i ochotę. Toksyczne związki, trudne kontakty, skomplikowane więzi emocjonale, pułapki psychiki i wątki psychologiczne, a do tego przekonująca gra aktorska - to wszystko w filmie po prostu uwielbiam, nigdy też nie drażnią mnie drobne niedopowiedzenia czy odrobina tajemniczości... ale film mnie nie ujął. Dlaczego? Może nie miałam nastroju na takie kino, a może po prostu to była zbyt duża dawka psychologii? W każdym bądź razie dla mnie film był za ciężki. Ktoś może powiedzieć, że zbyt ambitny. Oczywiście nie obrażę się... Ale to chyba nie jest kwestia abmicji... lecz kwesti potrzeb. Ja nie potrzebuję w filmie tgo rodzaju teatralności, poezji i kolorystki. Zauważcie, że w "Powrocie" trudno o barwy pastelowe i ciepłe pomarańcze czy czerwienie. Barwy są zimne - niebiesko - szare - barwy są rybie tak samo jak relacje synów (zwłaszcza młodszego z nich) i ojca. O końcówce nie można powiedzieć, że jest pesymistyczna, ale na pewno jest tragiczna, a ja od kina potrzebuję przede wszystkim nadziei. Nie chodzi mi o to, żeby wszystkie filmy kończyły się happy - endem, ale o to, żeby pokazywały, że zawsze jest jakaś alternatywa, bo to, że bywają sytuacje nie do przezwyciężenia - wiemy z samego życia... Kończąc ten przydługi wywód: czy dla Ivana i jego ojca była jakaś alternatywa. Czy oni w ogóle mieli jakąkolwiek szansę, czy jedyny wniosek jest taki, że czasem opamiętanie przychodzi gdy już jest za późno by wszystko naprawić?

    PS. Powrót bardzo przypomina mi polski film Zmruż oczy (tyle, że ten drugi jest raczej [w zamierzeniu] optymistyczny).

    Co do Między słowami - jest to raczej kino uniwersalne - przeznaczone dla szerszego kręgu odbiorców, bo którz z nas nie spotyka się na co dzień z niezrozumieniem? Czytanie między słowami (między wierszami) jest w filmie raczej tytułowe niż rzeczywiste. Tak naprawdę Copolla nie pozostawia nam tak dużo miejsca na domysły, a wszelkie niedopowiedzenia ruinuje końcowa scena pocałunku. Więc tego filmu nie widzę raczej na tej samej półce, co Powrót...

    Pozdrawiam serdecznie

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • melodia ocenił(a) ten film na: 5

    Bolszo Wypowiedziałam się na temat filmu spontanicznie i uważam, że w cywilizowany sposób. Być może nie miałam akurat dobrego dnia do takiego kina, a może obejrzę go powtórnie i podtrzymam swoją ocenę. Tak czy inaczej nie napisałam niczego, czego mogłabym żałować, ani czego należy się wstydzić... czego niestety nie można powiedzieć o wszystkich piszących w tym wątku. Po takich odpowiedziach, jak Twoja tracę wiarę w ludzi. Poważnie.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem