Przede wszsytkim za sprawą pary - Stine Stengade i Madsa Mikkelsena. Stworzyli wspaniały obraz "beznadziei" rozpadającego się małżeństwa. Momentami, miało się wrażenie, że uda im się odbudować związek, by za chwilę zdać sobie sprawę z tego, że będzie to niemożliwe. Typowa "uczuciowa karuzela" związków z długim stażem.
Oczywiście, bardzo ważną rolę w filmie, odegrały ujęcia samotnego Mikkelsena. Niesamowity gość...
Zgadzam się, Mads w tym filmie przechodzi samego siebie. Ale podobały mi się również poboczne wątki-kochanka ojca i przede wszystkim tej czeskiej śpiewaczki. Świetne sceny, kiedy ona mówi do niego po czesku, on do niej po angielsku, po czym puszczają mi nerwy i po duńsku, a i tak się jakoś dogadują.
nie tyle dogadują... myślę, że ona po prostu wie, co on czuje...
Nie ukrywam, film obejrzałam ze względu na Madsa Mikkelsena, uwielbiam jego grę
i zgadzam się z przedmówcą, również miałam wrażenie, że da się jeszcze związek uratować, a szczególnie w końcowej scenie na ulicy. Szkoda tylko, a może i dobrze, że film ma takie zakończenie, chciałabym się dowiedzieć, co dalej, ale jednocześnie może ma wyobraźnia zadziałać...
I na zakończenie: film jest świetny!
film jest całkiem dobry, porusza ważną kwestię braku kontaktu i przez to porozumienia w relacjach pomiędzy ludźmi, relacje te zaniedbywane mogą okazać się później niemożliwe do odbudowania. nie zawsze czas leczy rany
wiele bym dała, żeby móc obejrzeć ten film. Nigdzie, poki co, nie można go zobaczyć..
Niestety nie warto.Rozpad nastąpił pół roku wcześniej,a wziąwszy pod uwagę,że kobieta do zdrady dojrzewa wcześniej,to może rok-dwa.Nie da się zebrać rozlanego mleka.On musiał by się całkowicie zmienić,ale czy taką zimną osobowość na to stać?Często chęć naprawy związku wynika z chęci ocalenia dumy,że oto partner nas rzuca,nie pozwalamy na to,czyli mamy jeszcze coś do powiedzenia.A póżniej wzajemne pretensyjki wykańczają związek.Ale już na innych zasadach.Film- snuj.
Zobaczyć można ale czy tak bardzo warto? Bez rewelacji. Mads przytłaczający emocjonalnie, w dobrym tego słowa znaczeniu dla wątku ojciec - syn, gorzej dla partnerującej mu Stine Stengade i relacji mąż żona. Trzeba przyznać jednak, film może urzekać i porywać. Ale jak się go analizuje, to już jest gorzej.
Jeżeli nadal chcesz zobaczyć ten film, napisz mi prywatną wiadomość, chętnie pomogę, pozdrawiam.
Oczywiście, bardzo chętnie. Zostawiam kontakt habana@onet.pl, gdyż tylko tak mogę.
dzięki z odpowiedz. link niestety nie działał. zmotywowało mnie to jednak do dalszych poszukiwań, i tak dzięki Amazon uk stałam się posiadaczem kilku pozycji niedostępnych w Polsce ;)
To dziwne. U mnie link działa bez problemu.
PS. Napisz co tam ciekawego zamówiłaś.
Shake It All About, Vildspor, Prag , Open Hearts, Green Butchers, Bleeder, Pusher 1 i 2.
nie znalazłam tych filmów u żadnego polskiego dystrybutora.
Open Hearts, Green Butchers, Bleedera i Pushera widziałem. Kawał dobrego kina, zwłaszcza Dealer, cała trylogia.
pusher 1 i 2 robi na mnie wrażenie głównie dzięki świetnej roli Madsa, reszta konwencji mnie nie powala.
Open Hearts ( i to pomimo, że nie jestem szczególną zwolenniczką Dogmy 95 ) to jeden z moich ulubionych filmów. Mam nadzieję, że Praga będzie równie emocjonalną wycieczką.
Pusher to w sumie niezbyt kobiece kino dlatego wcale Ci się nie dziwię. Natomiast co do Pragi to uważam, że nie jest aż tak dobry jak Otwarte serca ale jeżeli ktoś lubi klimat skandynawskiej kinematografii to prawdopodobnie i tak będzie zadowolony.
PS. Widziałaś "Tuż po weselu", również z Mikkelsenem?
"Kobiece" kino raczej mnie nie kręci, więc nie był to powód dla którego Pusher mnie nie powalił ;). "Praga" jeszcze niestety do mnie nie dotarła. Za to wczoraj mile zaskoczył mnie "Vildspor". Jeżeli ktoś miał by wątpliwości co do możliwości kreacyjnych Mikkelsen`a, to koniecznie powinien zobaczyć ten film.
"Tuż po weselu" widziałam kilka lat temu. I właśnie nabieram ochoty na "odświeżenie tej znajomości"
Z filmów z Mikkelsenem na pewno warto jeszcze zobaczyć "Jabłka Adama", "Wilbur chce się zabić" i "Księgę Diny". "Zieloni rzeźnicy" też mają swój pokręcony klimat ;)
Właśnie w planie weekendowym mam między innymi seans "Jabłka Adama" i "Zieloni rzeźnicy".
"Księga Diny" to jeden z moich ulubionych filmów w kategorii "plastyczność obrazu". "Wilbur chce się zabić" widziałam parę ładnych lat temu. Z uwagi na jego temat, ciekawe jakie wrażenie zrobił by na mnie teraz?
z obejrzanych ponownie: "Tuż po weselu" - niestety moja ocena zmniejszyła się o jedno oczko. Brakuje w tym filmie klimatu. jest tylko poprawny/dobry.
"Wilbur..." - generalnie jest w nim to coś co zostaje na dłużej. Jensen to potrafi. "Jabłka Adama" rewelacja! Obraz niezwykle plastyczny. Cudownie absurdalny, alegoryczny. Myślę, że za jakiś czas zobaczę go ponownie i ustosunkuję się do jego przesłania ;)
Oprócz "Pragi", na części pierwsze rozłożył mnie ostatnio "Bleeder". Zachwyt niemal absolutny. I tylko zła jakoś jestem, że ich zobaczenie mam już za sobą... Szkoda
...Oj mogła bym tak pisać... ale tutaj ma być chyba o Pradze? ;)
Nie zdziwiłabym się gdyby ten związek udało się odbudować.... Huśtawka wynikała z tego, że oni żywili do siebie uczucia, jeszcze. Zgadzam się z przedmówcą, że Mads i Stine świetnie zagrali. Ile człowiek może mieć zahamowań,ile ran, by nie pozwolić komuś zbliżyć się do siebie zbyt blisko i nie pozwolić sobie na szczęście... Chylę czoła, jak Mads to zagrał.
Fakt. Mikkelsen to niesamowity gość... zarówno estetycznie jak i warsztatowo - fascynujący...
nareszcie udało mi się zobaczyć ten film! to kawał bardzo dobrego kina. Obraz surowy, nieprzegadany. Godzenie się z utratą i powolne otwarcie na nowy początek. Rewelacyjna gra Mikkelsena. no i element który bardzo mnie zaskoczył - kilka subtelnych nawiązań do twórczości Kafki!
ja oglądałam na kinomaniaku ;) jestem świeżo po seansie i całkowicie się zgadzam- świetny film :)
mnie osobiście najbardziej urzekły sceny, gdy Maja i Christoffer kłócą się przy mieszkańcach jakiegoś osiedla i gdy Christoffer po raz pierwszy i jedyny płacze.
Dziękuję :))) Może nareszcie zobaczę ten film , powyżej tyle dobrego czytałam , fim zapowiada się b dobrze , do tego piękna muzyka
wychwalana tu no i najważniejsze .............. perfekcyjny Mads :))))
film jest niesamowity. świetne role pierwszoplanowe ( w tym filmie Mads jest bardziej niż perfekcyjny) i cudowna muzyka!
Już mam takiego smaczka , że zostawię sobie "Pragę" na piątek wieczór , to będzie chyba wspaniały deser dla ducha :)