Reżyserem obrazu jest Woo-ping Yuen, ceniony u widzów szczególnie za Pijanego Mistrza. Film nosi tytuł True Legend, jednak w tej historii jest tyle faktów co w zupce chińskiej kurczaka. Kino azjatyckie to moja brożka. Kocham je platoniczną miłością. Jednak film okazał się niewypałem, a jest to wina przede wszystkim...
Spodziewałem się czegoś lepszego po zwiastunach. Dramat historyczny? Nie wiem, może główny bohater jest autentyczny - nie sprawdzałem, ale scenariusz i reżyseria to już zwykła bajka kungfu w starym stylu. Niestety im dalej tym gorzej, ledwo wytrwałem do samego końca. Efekty specjalne są momentami załamujące - scena...
Jeżeli się nie mylę to początek tego mistrza z filmu Pijany mistrz z Chanem....Ten który go uczył....
dla 9 latka - pachnie kinem kung fu z lat 70tych
w niektorych ujeciach widac liny (ze niby odskakuje - a naprawde jest ciagniety)
efekty fabula - dla bardzo bardzo mlodego widza :)
4/10