Edward i Tomasz razem odsiadują karę więzienia. Edward, słynny fałszerz dokumentów, postanawia zaraz po wyjściu na wolność wrócić do swego procederu. Liczy na nieudolność aparatu urzędniczego i ogólny brak kompetencji ludzi na odpowiedzialnych stanowiskach. Tadeusz, po odbyciu kary, próbuje żyć uczciwie. Edward obserwuje jego bezskuteczne wysiłki dochodzenia swych racji w środowisku marginesu społecznego. Kobieta, z którą Tadeusz żył przed aresztowaniem, ograbiła go z pieniędzy i urządziła sobie wygodne życie z innym mężczyzną. Edward, chcąc pomóc przyjacielowi, wręcza mu sfałszowany dyplom wyższej uczelni. Po długich perswazjach Tadeusz przyjmuje dokument i dostaje świetną posadę. Wykonuje swą pracę bez zarzutu, a Edward wymierza sprawiedliwość niewiernej kobiecie Tadeusza i jej kochankowi. Niestety fałszerz znów wpada. Sfabrykował dokument uprawniający do odbierania orderów byłym prominentom. Edward nie czuje się winny. W ostatnim słowie przed sądem dowodzi, że jego działalność była pożyteczna, bo jego "absolwenci" sprawdzili się zawodowo.