LECH KACZYNSKI byl prawdziwym prezydentem , mezem stanu a bronek to taki mily czlowiek , cieple kluchy ale nie nadaje sie na prezydenta RP
Bronek to kukła taka sama jak Kwachu. Nie udziela się, bo niewiele wie i niewiele umie. Taki swojski wujek z wąsami, który wystąpi na raz na ruski rok na święto narodowe pogada jakiś bełkot o pojednaniu i tyle. Większość Polaków lubi takie kluchy, bo sami tacy są.
Przede wszystkim to był człowiek z jakąś wizją, miał jasno określony cel. Chciał wiele zrobić dla Polski i kierował się wartościami co w polityce praktycznie nie jest spotykane i przez to miał wiele problemów. Piastował najważniejsze funkcje w państwie, był patriotą. Wiele razy podróżując po kraju, zwiedzając, słuchając ludzi dowiaduję się, że coś zostało zrobione pod patronatem lub dzięki jego pomocy a więc ma swój widoczny wkład w kulturę, inicjatywy patriotyczne, upamiętnianie bohaterów.
Może i chciał, ale wychodziły z tego tylko kłótnie o stołek i bezmyślne blokowanie rządowych ustaw. "Kierował się wartościami"... każdy kieruje się jakimiś wartościami, ważne by zachować zdrowy rozsądek, a Lech Kaczyński tego nie potrafił. Może i był miłym człowiekiem, ale politykiem bardzo słabym, co szczególnie widać było na arenie międzynarodowej.
Przeciwnicy zajadle go zwalczali a nawet knuli za plecami polskiego Prezydenta co wiele razy narażało na szwank nie tylko ten urząd ale całe Państwo Polskie! To ostatecznie doprowadziło do tragedii... To o takich wartościach mówisz? O bezideowych rządach nastawionych na wyciśnięcie jak największej kasy, dławienie polskiej gospodarki poprzez realizowanie obcych interesów i ogłupianie ludzi każdego dnia?
Do tragedii doprowadziła walka polityczna? Co za bzdury pleciesz! Poza tym, wśród polityków i zwolenników PiS wykształciło się typowe myślenie Kalego: krytyka oponentów politycznych to krytyka, ale krytykowanie nas przez oponentów to już atak i "zajadłe zwalczanie". Bo poprzedni prezydenci i następny nie są atakowani przez opozycję...weź mnie nie osłabiaj człowieku.
Ponoć PiS i Kaczyński nie ogłupiali ludzi każdego dnia i chodziło im wyłącznie o dobro Polski, a nie swój własny interes hahahaha. Inni chcą wyłącznie szkodzić naszemu krajowi, a Kaczyński "kierował się wartościami". Naprawdę ktoś daje się jeszcze nabrać na te bzdety? Wiem, że kłamstwo powtarzane po stokroć staje się prawdą, ale bez przesady. Nie uważam, że obecni politycy są wybitni, ale tym bardziej za wybitnego polityka nie uważam Kaczyńskiego, jak go maluje PiS. A jeszcze gorsze były rządy jego brata, który sam się obalił. Gadać o "silnej Polsce" opartej na "wartościach" to oni potrafili, zresztą jak każdy polityk, ale już z realizacją tej gadki było cienko, bo skupiali się na walce o stołki i władzę, a nie interesie Polski. Skoro prawie cała Europa z ulgą przyjęła dymisję rządu Kaczyńskiego i zwycięstwo Komorowskiego w wyborach, oraz niechętnie patrzy na możliwe zwycięstwo PiS w następnych wyborach parlamentarnych, to musi w tym coś być. Do tej pory pamiętam obrazek ze spotkania przedstawicieli rządów państw UE, to słynne kiedy Kaczyński wepchał się na salę zamiast Tuska, czy Sikorskiego, chociaż to szefowie rządów mieli brać w nim udział. Politycy z innych krajów swobodnie rozmawiali, trwały rozmowy kuluarowe, które są chyba najważniejszą częścią negocjacji, a Lech Kaczyński siedział jak kołek i bał się do kogoś odezwać, choć obok była tłumaczka. A i też nikt nie kwapił się do rozmowy z nim. A teraz słyszę, że za jego prezydentury i rządów PiS byliśmy poważani w Europie, mieliśmy wielki wpływ na europejską, ba światową politykę, za to dziś jesteśmy słabym państwem, które jest szaraczkiem w Europie. Politycy PiS ostatnio zorganizowali akcję rozdawania gazetek, w których było, że jesteśmy krajem "wyśmiewanym w Europie i nikt się z nami nie liczy. Z racji swojej pracy prawie codziennie wertuję informacje światowych agencji, oraz prasę europejską i amerykańską, czasem rosyjską i naprawdę ciężko się spotkać z jakimś wyśmiewaniem Polski. Wręcz przeciwnie, entuzjastycznie piszą o nas Włosi i Hiszpanie, bo w tych krajach panuje kryzys, prasa angielska szeroko komentowała słowa Sikorskiego o "robieniu laski" Amerykanom i w sumie przyznawano mu rację. W UK i Niemczech ostatnio był dosłownie wysyp artykułów o Polsce, o postępie jaki zrobiliśmy w 25 lat po upadku komunizmu, Francuzi entuzjastycznie odnoszą się do polskiego pomysłu Unii Energetycznej, nawet w krajach arabskich sympatycznie wspominano w Polsce jako kraju, który wziął na swoje barki bycie liderem wschodnich krajów UE. I nagle jeden debil z drugim rozdaje gazetkę, gdzie są zamieszczone wyssane z palca BREDNIE. Podobnie zresztą jak w brukowcach Sakiewicza, czy jakimś "W Sieci" Normalnie jak w Korei Północnej, kompletne oderwanie od rzeczywistości, ale celowe, by ogłupić zwolenników. Gdybym ktoś podrzucił mi na bezludną wyspę część polskiej prawicowej prasy, to pomyślałbym, że ten kraj to jakiś ostry reżim, gdzie ludzie zdychają z głodu na ulicach, są mordowani i torturowani na zlecenie dyktatury, a gnębiona i nielegalna opozycja przygotowuje się do następnej Godziny "W".
Nie jestem zwolennikiem jakiejkolwiek partii politycznej, nie trawię wszelkiej maści fanatyzmu. Widzę, że niektórzy łykają jak pelikany wszystko co pochodzi z zagranicy, mediów choćby miało to mało wspólnego z rzeczywistością i interesem Polski. Agencje informacyjne i koncerny medialne niech nadają sobie co chcą, jeżeli kogoś to bawi może nabijać sobie głowę medialnym szumem... Osobiście wolę spędzać czas w ciekawszy sposób. Pozdrawiam.
Chodzi mi o to, że w Polsce są pewne grupy, do takiej należał m.in. Lech Kaczyński, które zrobią wszystko, by dorwać się do koryta, nawet ośmieszą nasz kraj za granicą, wmówią swoim obywatelom, że jesteśmy słabi i wyśmiewani w Europie, po prostu przedstawiają sfałszowany obraz rzeczywistości po to, by zdobyć władzę. I nie pisałem, że mnie coś bawi, tylko taką mam pracę.
"Miał wizję ,kierował się wartościami ,był patriotą, miał jasno określony cel." Pustosłowie i pierdoły.Są to rzeczy niemierzalne.Jakim to urządzeniem zmierzę wartość jego patriotyzmu, w stosunku do wartości patriotyzmu jego oponenta?To wszystko banialuki.Liczą się czyny, a ten facet niczego nie dokonał, niczego nie zrobił.siedział zamknięty w pałacu i tylko od czasu do czasu latał do Gruzji.Wszystko.Cała jego prezydentura.Żadnych dokonań.Był patriotą.Dobre sobie.Wiesiek z Lublina też jest patriotą, a jakoś nikt się nim nie zachwyca.
Jako człowiek może i był miłym dziadkiem, jako prezydent był miernotą.Nie zaczarujesz rzeczywistości.