Choć spodziewałem się, że bohaterowie zdecydują się na bardziej radykalne życiowe kroki. A tak wyszło trochę na pół gwizdka. Duży plus za piękne okoliczności przyrody równie pięknie sfilmowane.
Lambert Wilson, znowu w roli spryciarza sukcesu, zapamiętany z filmu "Kobieta kot" jako czarny charakter u boku Sharon Stone - wrednej, aczkolwiek pięknej żonki. Świetny aktorski duet.