Ja mam, wysłać Ci?
A co do filmu mi się bardzo podobał, zarówno początek, jak i koniec. Ciekawa fabuła. Na początku fabułę "rozkręcały" psoty Ash, a potem podróż bohaterów do Europy, także nie można było się nudzić;) bo coś się działo:P
film naprawdę dobry, jest: miłość, dramat, cierpienie i "prawdzowa miłość " czego chciec więcej ??? no i Nimbooda :D (pieśń pochwalana małej cytrynki) :D
tak ;) "Nimboda" to fajna piosenka, Ash tam ładnie tanczy ;) Ale wszystkie piosenki były bardzo skoczne.
Przy okazji thx D-owska za napisy :P
Ja mam z kolei zupełnie inne wrażenia- dla mnie cała pierwsza część była prawie nie do zniesienia (miałam nawet wrażenie, że dźwięk w pierwszej części jest jakiejś tragicznej jakości), a dopiero druga płyta zaczęła mi się podobać. Jak dla mnie była bardziej magiczna, mniej dosłowna i dzięki temu mocniej do mnie trafiła. Poza tym nie znoszę Salmana Khana, a że w drugiej części filmu było go mniej jakoś dało się oglądać :)
pozdrawiam