.Wścibski reporter, zapijaczony kapitan i pies. Do tego sceny rodem z Indiay Jonesa. To nie moglo
sie nie udać. Choć nie znam komiksu, to bardzo szybko dalem sie porwać filmowi. Sceny akcji
choc przegiete zrobily na mnie spore wrazenie. Zdecydowanie jest to jedna z lepiej zrealizowanych
animacji jakie ogladalem....
Kino w ostatnich czasach cierpi na spory deficyt filmów przygodowych, Lara Croft i James Bond zaszyli się gdzieś na jakiś czas (swoją drogą, ciekawa byłaby z nich para),Indiana Jones zaliczył żałosny romans z kosmitami, na powierzchni utrzymują się już tylko, nadal popularni, Piraci z Karaibów, choć gdyby nie Johny...
gdzie obrazowanie jest mniej dosłowne - sprawia, że widz mniej się emocjonuje losami bohatera. Narysowani Tintin do spółki z kapitanem Baryłką mogą wykonywać rzeczy niesłychane w tych swoich niekończących się ucieczkach, pościgach i walkach. A to i tak nie będzie to samo co sfilmowany Harrison Ford. No i stawka tych...
więcej...może się nie żeni, ale daje radę. Miałem ochotę na odmóżdżający wieczór z dobrymi efektami i toczącą się zgrabnie historią. I dostałem com chciał. Mamy dobre tempo narracji, dopieszczoną do granic realizmu animację i Haddocka pijaka, który w zasadzie przyćmił Tintina. Może nie trzymałem się fotela i nie sfajdałem w...
więcej