Katatoniczne odrętwienie...

Jak się wam wydaje czy katatoniczne odrętwienie jest sposobem koniecznej [tj. nie wynikającej z wolnej woli] ucieczki od otaczającego nas świata? Czy można to w ogóle nazwać ucieczką, ale w takim sensie, że osobowość [czy jakby to nazwać] jest zamknięta wyłącznie sama w sobie tj. tak, że od strony podmiotu nie ma reakcji na działanie bodźców pochodzących ze świata zewnętrznego? Czy ta osobowość jest całkowicie od niego odizolowana? Może zna ktoś z was kogoś, kto będąc w takim stanie „powrócił” i mógł z całą powagą i świadomością powiedzieć jak to wszystko wygląda? Jak dla mnie takież odrętwienie jest postacią wzmożonej aktywności samej świadomości tego co na zewnątrz; nie jest to raczej coś na kształt tego, jak gdyby pozbawiono nas zmysłów i nie wiedzielibyśmy co i w jakiej sytuacji się znajdujemy; wątpię, czy Ptasiek w tym stanie mógł wyobrażać sobie, że w końcu udało mu się unieść w powietrze; nie wiem czy można aż tak urealnić swoje marzenia, choćby w największym obłędzie, ażeby z pełną samoświadomością powiedzieć sobie: „ta, wiem, że to robię i wiem jak to robię”; katatonia to raczej postać bezsilności wobec rzeczywistości, odrętwienie w którym wszystkiego jesteśmy świadomi ale poprzez jakieś hamulce nic nie możemy z tym zrobić; ktoś taki zapewne wszystko słyszy, odczuwa itd. ale najwyraźniej na tym tylko się to kończy bo umysł pozbawiony wolnej woli do działania nie jest w stanie wymusić na ciele żadnej reakcji a jest to chyba wywołane jakimś poczuciem wewnętrznego zmęczenia psychicznego, zmęczenia walką ze światem, którego nie chcemy, a który niestety istnieje; i tak chyba było w przypadku samego Ptaśka, który wyobrażał sobie świat piękny, pozbawiony granic, totalnie wolny, a jednak on sam musiał żyć w jego przeciwieństwie; byłbym skłonny twierdzić, że nie mniej są świadomi świata ci w takim położeniu aniżeli ci, co zwyczajnie bez przytomności i namysłu, tacy pospolici ludzie, których można spotkać na ulicy, żyją z dnia na dzień; ale ciekawi mnie jeszcze jedno to jak dla mnie fatalne zakończenie, nad którym tak wszyscy się zachwycają, pewnie nawet nie rozumiejąc go – Ptasiek odzyskuje świadomość i jak gdyby nigdy nic nie wie, co się z nim działo; może to błąd mojego spojrzenia na to zagadnienie albo błąd samego filmu, który to jakże wspaniale pokazuje, że chorzy psychicznie są zwyczajnie roślinami, które trzeba przechowywać i zamykać bo jak się nam wydaje nie mają pojęcia o bożym świecie… co o tym sadzicie?

2
  • twój wywód mnie zainteresował,ale to przyrównanie człowieka do rośliny mnie rozwalił,intelektualne wywody to tak naprawdę śmieci,system nigdy nie pojmie indywidualności,odczuwania, wrażliwości, to tylko mechaniczne trybiki sortujące i wrzucające ludzi to szuflady w zależności od ich przydatności,podobnie jest z psychiatrią,moim zdaniem ten film(książki nie czytałem) miał na celu pokazanie że aby dotrzeć do wnętrza człowieka potrzebna jest szczera chęć pomocy,a nie mądre gadki i inne pirdoły

  • James Hillman, jako jedyny stworzył realny obraz psychiki, tym czym jest naprawdę. Jung utrwalił w ludziach fiksację jedni. Psychika nie powinna mieć szpitali, tylko miejsca do życia dla ludzi psychologicznych. Normalny od dziecka uczy się płacić walutą materialną, człowiek psychologiczny nie jest własnością państwa materialistów i nie tą walutą płaci, ludzi ematerialni psychikę sprzedali i zaprzepaścili fenomenologię na rzecz jakichś bzdurnych teroii mózgowo biologicznych. Psychika nie jest nauką. Medycyna i nauka jako bożki swiadomości materialnej, apollińskiej, uzurpują sobie prawa do decydownaia czym jest psychika. Ekonomia jest głównym bogiem swiadomości apollińskiej, a psychologiczny hades jest światem stricte psychologicznym, bez kontaktu z prostą rzeczywistością egoików. Świat psychologiczny wykracza poza ograniczenia świadomości apollińskiej, która w centrum stawia ego kontrolę. Ego w psychice poza trybem apollińskim, nie ma prawa głosu, kontrolę nad ego przejmuje psychika. Są to ogromne przeciążenia dla ego, człowiek ledwo to wytrzymuje, a świadomość apollińska wtedy go niszczy pseudo leczeniem.
    To co ludzie uważają za chorobę psychiki, jest jej cechą. Psychoza, depresja katatoniai itd. Właśnie oglądam Missisipi w ogniu i wiem, że człowiek psychologiczny jest nowym czarnym. Mad in America, głosy ofiar psychiatrii, Hillman, Szasz, Getzsche, Breggin, masa innych. W tym sztandarowa książka Dear Luise, opowiada o tym czym kończy się kontakt człowieka psychologicznego z EGO FUNDAMENTALISTAMI.

    Psychika jest wartością, a co do ego. Cóż. Ego apollińskie w porównaniu z resztą psychiki pozaapollińskiej jest prostą budową cepa. Ludzi w prostych stanach psychiki nie powinni mieć prawa głosu na temat tego czym psychika jest, chyba że są empatami lub fenomenologami. Ja oskarzam państwo o sprzedaż psychiki wrogom, mordercom. Oskarżam ludzi o popierania organizacji zbrodniczej, któa zdeprecjonowała psychikę człowieka i zabija średnio 5 mln ludzi w ciągu dekady.
    Pseudo scjentyzm + mamona = bogowie ego.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię